PLUS

Baner

Czy “zakaz zbliżania się” dotyczy także dzieci?

Czy “zakaz zbliżania się” dotyczy także dzieci?

Zakaz zbliżania się, czyli tak zwany “order of protection” jest dokumentem wydawanym przez sądy celem uniknięcia większego konfliktu między ludźmi, niż panował do tej pory. Najczęściej na początku sprawy wydawany jest zakaz tymczasowy.

W zależności, który sąd wydaje taki nakaz, może on być całkowity lub częściowy. Całkowity, czyli nie dosyć, że nie możemy mieszkać z tą osobą pod jednym dachem, to jeszcze nie możemy zbliżać się do jej/jego miejsca zamieszkania, pracy, szkoły, itp. Nie wolno nam nawet kontaktować się z tą osobą poprzez osoby trzecie. Nie wolno przekazywać wiadomości przez matkę, siostrę, znajomych, zapytać jak się czują dzieci. Kompletnie zero kontaktu. Kiedy wchodzimy do sklepu, a tam przypadkiem w kolejce do kasy stoi ta osoba, to najlepiej wyjść, aby nie spowodować sytuacji, w której osoba poszkodowana może poczuć się zagrożona i nasza sprawa może się bardziej skomplikować. Całkowity zakaz zbliżania się wydawany jest najczęściej przez sąd karny. Natomiast częściowy najczęściej wydaje sąd rodzinny, po złożeniu podania przez “ofiarę” przemocy w rodzinie. Sąd wyznacza dalszą datę rozprawy, aby wysłuchać obydwu stron i decyduje, czy faktycznie osobie poszkodowanej należy przyznać taką ochronę i wydać zakaz całkowity.

Wielu moich klientów, którym zostaje wręczony “order of protection” zadaje pytanie, a co z moimi dziećmi? Czy je też ten zakaz obejmuje? Czy mogę się z nimi widywać? Tutaj odpowiedzi jednej nie ma. Każda sprawa jest inna i nawet jak słyszeliśmy, że ktoś normalnie widywał się z dziećmi, my możemy nie mieć tego prawa. Zależy, który sąd wydał zakaz i co w niego wpisał. Jeśli wydał go sąd karny, dlatego że doszło do tzw. przemocy w rodzinie (nie ważne czy jesteśmy winni w tym momencie, czy nie), ale świadkami zdarzenia pomiędzy matką a ojcem były dzieci, to może zostać wydany również zakaz zbliżania się do dzieci i kontaktowania się z nimi. Nie oznacza to, że nie mamy już żadnych praw. Owszem, mamy bardzo ciężką sytuację, gdyż nie dosyć, że nie możemy już mieszkać z dziećmi, to nie możemy kontaktować z matką dzieci, aby ustalić grafik wizytacji, ale wtedy należy udać się do sądu rodzinnego i tam szukać pomocy z wizytacjami. Bardzo często sąd karny dopisuje wzmiankę, iż sąd rodzinny ma jurysdykcję nad wizytacjami.

Natomiast jeśli zakaz zbliżania się został wydany przez sąd rodzinny i jest to zakaz częściowy, który zabrania nam kłócenia się z drugą osobą, ale nie musimy się wyprowadzać, to nie zostają nam ograniczone żadne wizytacje. Nadal mieszkamy z dziećmi, możemy swobodnie spędzać z nimi czas. Ale musimy stawić się do sądu na wyznaczoną datę, aby zakaz ten nie został zmieniony na całkowity. Każdego czasem ponoszą nerwy i może faktycznie nie jedna osobą jest ofiarą, a druga sprawcą, co nie oznacza, że nie mamy prawa walczyć o swoje racje.

Dorośli potrafią przysporzyć sami sobie wiele problemów, ale dzieci nie są niczemu winne, a czasem nawet nieświadome sytuacji pomiędzy rodzicami. Dlatego jeśli mamy taki zakaz zbliżania się, to warto nie zwlekać i umówić się na spotkanie z adwokatem, aby dowiedzieć się w jaki sposób możemy jak najszybciej uzyskać pozwolenie na spotkanie się z własnymi dziećmi.

Joanna Ewa Nowokuński, Esq.

Kategoria: Porady > Prawne

Data publikacji: 2016-02-26

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.