Przez dekady gala Oscarów była jednym z najważniejszych wydarzeń popkulturowych na świecie.
Oscary 2026: między rekordami a kryzysem znaczenia. Hollywood szykuje się na wielki test
Przez dekady gala Oscarów była jednym z najważniejszych wydarzeń popkulturowych na świecie. Dziś coraz częściej słychać głosy, że jej znaczenie słabnie. Spadająca oglądalność, zmęczenie formułą oraz konkurencja ze strony platform streamingowych i mediów społecznościowych sprawiają, że dla części widzów rozdanie statuetek przestało być „wydarzeniem obowiązkowym”.
Krytycy zarzucają Oscarom oderwanie od codziennych doświadczeń widzów, zbyt dużą rolę kampanii promocyjnych oraz nadmiar poprawności politycznej kosztem autentycznych emocji. W epoce TikToka, YouTube’a i Netfliksa to internetowe reakcje i memy bywają dziś bardziej elektryzujące niż sama ceremonia.
Wielki powrót widowiska?
98.gala Oscary, zaplanowana na 15 marca 2026 roku, odbędzie się w Dolby Theatre w Los Angeles. Dla Amerykańskiej Akademii Filmowej będzie to próba udowodnienia, że wydarzenie wciąż potrafi przyciągnąć uwagę globalnej publiczności.
Ceremonię po raz kolejny poprowadzi Conan O’Brien – wybór, który wielu widzów odebrało jako sygnał, że gala ma szansę odzyskać lekkość i autoironię. O’Brien znany jest z dystansu do hollywoodzkich elit i umiejętności żartowania z samego środowiska filmowego, co w ostatnich latach było jedną z największych bolączek Oscarów.
Rekordowe nominacje i zmiana gustów Akademii
Największym zaskoczeniem tegorocznych nominacji okazał się horror Grzesznicy (Sinners), który zdobył aż 16 nominacji – więcej niż legendarne Titanic czy La La Land. To wynik bezprecedensowy, zwłaszcza dla kina grozy, tradycyjnie pomijanego przez Akademię.
Komentatorzy branżowi zwracają uwagę, że nie jest to wyłącznie sukces jednego filmu, lecz sygnał szerszej zmiany. Akademia coraz chętniej nagradza kino gatunkowe i produkcje hybrydowe, łączące elementy horroru, dramatu i komentarza społecznego. Jeszcze kilkanaście lat temu taki film miałby niewielkie szanse na uznanie w głównych kategoriach.
Jednocześnie historia Oscarów pokazuje, że rekordowa liczba nominacji nie musi oznaczać końcowego triumfu. Niejeden faworyt kończył galę z zaledwie jedną statuetką – albo bez żadnej.
Kontrowersje i rozczarowania fanów
Jak niemal co roku, lista nominacji wywołała gwałtowne reakcje w mediach społecznościowych. Część widzów uznała, że Oscary coraz bardziej przypominają „konkurs marketingowy”, w którym liczy się kampania promocyjna, a nie artystyczna jakość filmu. Inni zarzucali Akademii brak spójności i pomijanie tytułów cieszących się ogromną popularnością.
Największe emocje wzbudził brak nominacji dla musicalowego hitu Wicked: For Good. Film – mimo znakomitych wyników kasowych i sukcesów w innych nagrodach sezonu – nie otrzymał ani jednego wyróżnienia. Dla fanów była to decyzja trudna do zrozumienia, choć branżowi komentatorzy przypominają, że Akademia często dystansuje się od produkcji stricte komercyjnych.
Zupełnie inny ton miały reakcje na nominację Kate Hudson za rolę w filmie Song Sung Blue. To jej pierwsza oscarowa nominacja od ponad 25 lat, co wielu krytyków określiło jako „symboliczny powrót po latach”.
Emocje twórców i globalna rozmowa o kinie
Ogłoszenie nominacji było momentem silnych emocji również dla samych twórców. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pełne łez radości, zaskoczenia i osobistych refleksji na temat znaczenia kina w czasach globalnych kryzysów i technologicznych zmian.
Wielu artystów podkreślało, że tegoroczne nominacje pokazują ogromną różnorodność współczesnego kina – od produkcji międzynarodowych, przez kino gatunkowe, po filmy głęboko zakorzenione w historii i tożsamości kulturowej. Nawet jeśli sama gala budzi mieszane uczucia, rozmowa o filmach wciąż potrafi łączyć widzów na całym świecie.
Czy Oscary jeszcze potrafią zaskoczyć?
Choć Oscary nie mają już tej samej siły przyciągania co dekadę temu, tegoroczne nominacje dowodzą, że potrafią rozpalić dyskusję i wywołać emocje daleko poza środowiskiem filmowym. Marcowa ceremonia pokaże, czy Akademia zdoła przekuć kontrowersje i rekordy w realne zainteresowanie widzów – oraz czy Hollywood wciąż potrafi stworzyć widowisko, o którym będzie się mówić jeszcze długo po rozdaniu statuetek.
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2026-02-18











