PLUS

Baner

Prezydenckie zegarki

Prezydenckie zegarki

Niektórzy ich nie noszą, inni ukrywają, jeszcze inni w świetle kamer rozdają je potencjalnym wyborcom. Zegarki światowych przywódców w każdym kraju wywołują głośne dyskusje.

Zegarki nie odmierzają po prostu czasu, ale są malutkimi arcydziełami i popisem najwyższego kunsztu, reprezentują tradycję, mają w sobie technologię i są otwarte na innowacje. Mogą kojarzyć się ze sportem, niebezpieczeństwem i przygodą. Zegarki należą do nielicznych przedmiotów, co do których można wierzyć, że pokazują prawdziwy charakter właściciela, sygnalizują przynależność do określonego klubu – i pozwalają na odrobinę ekstrawagancji bez ściągania na siebie krytyki. Które z nich były ulubionymi prezydentów Stanów Zjednoczonych – przekonajmy się.

George Washington nosił zegarek wykonany przez Jean-Antoine Lépine, zegarmistrza króla Ludwika XVI. Francuski zegarmistrz jako pierwszy w miejsce obszernego ślimaka wprowadził ruchomy bęben sprężynowy, umieścił koła i sworznie na mostkach, zamiast na tylnej płycie, umożliwiając dzięki temu budowę zegarów znacznie bardziej płaskich od „cebuli”. Zegarek prezydenta był duży i prosty, miał on symbol 5,378. Pozostał w rodzinie George’a Washingtona do 1935 roku.

Czternastu amerykańskich prezydentów było masonami. Jeden z nich Warren G. Harding, oprócz tego, że występował w czasie uroczystości masońskich mógł poszczycić się prawdziwym masońskim zegarkiem. Zegarek ów posiadał wszystkie masońskie symbole, był w kształcie trójkąta równobocznego, miał też „Oko opatrzności” (czyli tzw. All-Seeing Eye). Zegarek prezydenta Hardinga posiadał symbol „Hiram Watch Inc., 14K, nr 145." Była to produkcja firmy Waltham.

Franklin Delano Roosevelt nosił zegarek "Tiffany & Co." Z mechanizmem firmy Movado. Posiadał także kieszkonkowy zegarek firmy A. Frankfeld.

Harry S. Truman nosił szwajcarski zegarek firmy Gallet. Zegarek ten miał obrotowy pierścień pozwalający użytkownikowi odczyt czasu w strefach czasowych na całym świecie.

Podczas prezydentury Trumana narodziła się tradycja, według której każdy nowo mianowany prezydent USA otrzymuje pamiątkowy zegarek od prestiżowej i luksusowej firmy Vulcain. Prezydent Harry S. Truman, jako pierwszy wybrał model Vulcain z serii Criket.

Modele z tej serii posiadają komplikacje w postaci alarmu i właśnie ta funkcja – a w zasadzie jej wysoka skuteczność budzenia prezydenta Trumana – sprawiła, że wybór ówczesnego przywódcy USA padł właśnie na ten model. Vulcain Heart Criket wyposażony jest w ręcznie nakręcany mechanizm in-house Vulcain, kaliber V-28, który wyróżnia się niecodzienną komplikacją w postaci budzika opracowanego przez konstruktorów firmy Vulcain. Włączony alarm wydaje dźwięk przypominający odgłosy świerszcza, a jego głośność jest tak doniosła, że powinien obudzić osoby, które śpią nawet twardym, „kamiennym” snem. Po nim zegarki dostali Dwight D. Eisenhower i Lyndon B. Johnson.

Lyndon B. Johnson w 1964 roku na okładce Newsweeka ma założony zegarek Vulcain. Prezydent był także autorem listu do producenta, w którym podziękował – pisząc: „Bardzo go cenię i czuję, że czegoś brakuje w moim stroju, kiedy go nie noszę.”

Prezydent Eisenhower w 1951 roku otrzymał za swoje zasługi podczas II wojny światowej od ówczesnego dyrektora firmy Rolex, Rene Paul’a Jeanneret’a model Datejust marki Rolex. Eisenhower był pięciogwiazdkowym generałem, w USA zwanym General of Army. Te pięć gwiazdek, inicjały prezydenta oraz data 19 grudnia 1950 r. wygrawerowane zostały na deklu zegarka (tego dnia Eisenhower został powołany na stanowisko pierwszego szefa NATO). Inicjały prezydenta widoczne są także na zapięciu. Na ozdobionej szlifem słonecznym srebrnej tarczy, oprócz wskazań godzin, minut i sekund, na godzinie 3 widoczny jest, zaznaczony na czerwono datownik oraz napis “Officially Certified Chronometer”. Szkło z charakterystyczną lupą nad datownikiem otacza żłobkowany pierścień (zaprezentowany po raz pierwszy w 1945 roku model Datejust był pierwszym zegarkiem z automatycznym naciągiem, w którym datownik pojawił się na tarczy w specjalnym oknie). Eisenhower nosił ten zegarek regularnie. Kiedy zmarł w 1969 roku, model Datejust otrzymał w spadku doradca Eisenhower’a w Białym Domu, John A. Moaney. Eisenhower nosił Rolexa regularnie podczas obu kadencji na stanowisku prezydenta. Widać go spod mankietu także na oficjalnych portretach, a także na okładce magazynu „Life” z 1952 roku.

John Fitzgerald Kennedy posiadał złotą Omegę Ultra Thin, którą dostał od swojego przyjaciela Granta Stockdalea w 1960 roku (na deklu umieszczono napis: President of the United States from his friend Grant). Zegarek należał do kolekcji Roberta Whitea czyli największej prywatnej kolekcji związanej z byłym prezydentem i został wykupiony na aukcji przez Muzeum Omegi w 2005 roku za 350 tysięcy dolarów.

Gerald Ford posiadał zegarek firmy Hamilton Pulsar. W latach 70., kiedy wszyscy emocjonowali się wyścigiem w kosmos firma Hamilton Watch stworzyła unikatowy pierwszy model zegarka Pulsar. Zadebiutowała nim na rynku w roku 1972, pokazując go premierowo w Nowym Jorku. Sercem zegarka był układ kwarcowy odpowiedzialny za odmierzanie czasu. Wyświetlacz cyfrowy stworzono natomiast z emitujących światło diod (LED), a wygląd był inspirowany wyprawami w kosmos. Pierwsze modele były sprzedawane w elitarnych sklepach jubilerskich w cenie ok. 2100 dolarów, która odpowiadała w tamtym czasie cenie nowego samochodu Chevrolet Vega. W 1973 roku Pulsar stał się zegarkiem Rogera Moore’a, a właściwie Jamesa Bonda w „Żyj i pozwól umrzeć”. Zegarki Pulsar okazały się wielkim sukcesem i do dnia dzisiejszego pierwsze oryginalne modele osiągają wysokie ceny wśród kolekcjonerów. Boom na zegarki LED w końcu minął, ale przedtem marka Pulsar zdążyła zdobyć uznanie na całym świecie.W 1979 roku, po zmianach własnościowych w firmie, zegarki Pulsar pojawiły się znów na rynku amerykańskim z nowym wyglądem i z nowymi funkcjami, tym razem wprowadzone przez Seiko Corporation of America.

Zegarkiem, który towarzyszył prezydentowi Barrackowi Obamie niemalże codziennie od początku lat 90’ do momentu objęcia przez niego funkcji głowy państwa w 2007 roku, jest TAG Heuer z serii 1500. Jest to dość klasyczny czasomierz przeznaczony do nurkowania, wyposażony w kwarcowy mechanizm i posiadający dwutonową tarczę. Zegarki TAG Heuer serii 1500 zaczęto produkować w 1991 roku, stanowiły one kontynuację serii 1000 i miały być bardziej konkurencyjne i przystępne cenowo niż modele z serii 2000. W tamtym okresie zegarki produkowane przez TAG Heuer’a stanowiły głównie modele silnie nacechowane sportowym charakterem, czyli chronografy wzbogacone dodatkowo o wyższe parametry wodoszczelności z przeznaczeniem do nurkowania. Zegarki posiadały wodoszczelność do 200 m, dokręcane koronki, podwójne zapięcie, bezel obracany w jedną stronę oraz szafirowe szkło i fluorescencyjne indeksy.

Od kilku lat na nadgarstku prezydenta Baracka Obamy można zobaczyć zegarek od Służb Specjalnych. Jest nim wart zaledwie 320 dolarów zegarek firmy Jorg Gray, model JGC6500. Zegarek ten podarowali mu w 2008 roku agenci Secret Service, którzy ochraniali go w trakcie kampanii prezydenckiej. Na tarczy ma nadrukowane logo tajnych służb. Ta wersja oczywiście nie jest dostępna dla zwykłych obywateli, jednakże spece od marketingu firmy JG błyskawicznie wykorzystali nadarzającą się okazję i wypuścili limitowaną serię tego modelu, upamiętniającą wręczenie JG C6500 prezydentowi Stanów Zjednoczonych. JGC6500 to zegarek wyposażony w kwarcowy mechanizm produkowany przez firmę Citizen – kaliber Miyota OS-20 – z funkcją chronografu. Posiada stalową kopertę o średnicy 41mm, czarną tarczę oraz czarny pasek wykonany ze skóry cielęcej. Zegarek jest wodoszczelny do 10 ATM.

 

Kategoria: Ciekawostki

Data publikacji: 2016-01-21

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.