Mennica Stanów Zjednoczonych rozpoczęła emisję przeprojektowanych ćwierćdolarówek, dziesięciocentówek, półdolarówek oraz pięciocentówek.
Jubileuszowe monety
250 lat USA i pytanie: kogo upamiętnić?
Od 5 stycznia 2026 roku Amerykanie mogą natknąć się w portfelach na nowe wersje monet obiegowych. Mennica Stanów Zjednoczonych, działając pod nadzorem sekretarza skarbu Scotta Bessenta, rozpoczęła emisję przeprojektowanych ćwierćdolarówek, dziesięciocentówek, półdolarówek oraz pięciocentówek. Zmiany są częścią przygotowań do obchodów 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych.
Choć oficjalnym celem jest uczczenie narodowego jubileuszu, nowe monety od początku wywołują żywą debatę. Jak zwraca uwagę NPR, proces wyboru motywów okazał się znacznie bardziej kontrowersyjny, niż zakładano. W centrum sporu znalazło się pytanie, jaką historię państwo chce opowiadać poprzez symbole umieszczane na pieniądzach – i kogo w tej opowieści zabrakło.
Klasyczna narracja zamiast współczesnych bohaterów
Według informacji Mennicy USA nowe ćwierćdolarówki odwołują się do fundamentów amerykańskiej państwowości. Na monetach pojawiają się odniesienia do umowy zawartej na pokładzie Mayflower, wojny o niepodległość, Deklaracji Niepodległości, Konstytucji USA oraz przemówienia Abrahama Lincolna w Gettysburgu.
Dziesięciocentówka przedstawia personifikację Wolności oraz orła ze strzałami – symbol siły i jedności. Pięciocentówka zachowała dotychczasowy wizerunek, lecz dodano na niej podwójną datę: 1776–2026, jednoznacznie nawiązującą do jubileuszu.
Jednocześnie odrzucono propozycje przedstawione przez Citizens Coinage Advisory Committee (CCAC), który rekomendował uhonorowanie postaci i ruchów związanych z walką o prawa obywatelskie i równość. Wśród sugerowanych motywów znalazły się m.in. Frederick Douglass, Ruby Bridges oraz symbole praw wyborczych kobiet. Ostatecznie zdecydowano się jednak na bardziej tradycyjne i „bezpieczne” interpretacje historii.
Kontrowersyjny pomysł z monetą jednodolarową
Największe emocje wzbudziła informacja, że w ramach obchodów 250-lecia rozważany jest osobny projekt monety jednodolarowej z wizerunkiem Donalda Trumpa. Gdyby taka moneta trafiła do obiegu, oznaczałoby to złamanie wieloletniej zasady, zgodnie z którą na amerykańskich pieniądzach przeznaczonych do codziennego użytku nie umieszcza się wizerunków żyjących prezydentów.
Donald Scarinci, wieloletni członek CCAC, podkreśla, że w kraju tak zróżnicowanym jak Stany Zjednoczone dialog jest niezbędny, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji o symbolach narodowych. Przypomina, że historia USA obejmuje zarówno trudne rozdziały walki o prawa
obywatelskie, jak i długą drogę kobiet do uzyskania praw wyborczych – procesy bolesne, ale kluczowe dla rozwoju państwa.
Podobne wątpliwości wyraża Douglas Mudd, kustosz i dyrektor Money Museum przy American Numismatic Association. Jego zdaniem umieszczenie urzędującego prezydenta na monecie obiegowej byłoby bezprecedensowym odejściem od dotychczasowych standardów w historii amerykańskiej waluty.
„Historia w dłoni”
Pełniąca obowiązki dyrektora Mennicy Stanów Zjednoczonych Kristie McNally przekonuje, że nowe projekty mają opowiadać historię drogi kraju ku „coraz doskonalszej unii” oraz podkreślać ideały wolności i demokracji. Jak zaznacza, celem jest to, aby każdy obywatel mógł dosłownie wziąć do ręki fragment 250-letniej historii USA.
Jubileuszowe monety będą trafiać do obiegu stopniowo przez cały 2026 rok, a zmiany na tym się nie kończą. Mennica zapowiedziała, że od 2027 roku ruszy nowy program ćwierćdolarówek poświęconych sportom młodzieżowym, a co roku pojawi się także nowy wzór półdolarówki promujący jedną z dyscyplin paraolimpijskich.
Małe monety, wielka debata
Nowe emisje pokazują, że nawet tak codzienny przedmiot jak moneta może stać się nośnikiem sporów o pamięć, tożsamość i interpretację historii. Jubileusz 250-lecia Stanów Zjednoczonych nie tylko skłania do świętowania, ale także do refleksji nad tym, jaką opowieść o sobie samych Ameryka chce przekazać przyszłym pokoleniom.
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2026-01-19











