PLUS

Baner

Świat nietrafionych prezentów czyli dlaczego właśnie teraz warto wybrać się do thrift shopu

Świat nietrafionych prezentów czyli dlaczego właśnie  teraz warto wybrać się do thrift shopu

Drodzy Czytelnicy - przyznajcie się, co robicie z nietrafionymi prezentami! Wyrzucacie je bez żalu? Wymieniacie w sklepie? Odkładacie, żeby dyskretnie przekazać je komuś innemu? Składujecie w piwnicy? A może oddajecie do thrift shopu?

To ostatnie rozwiązanie wpisuje się znakomicie w popularny w dzisiejszych czasach trend „zero waste”. Coraz więcej ludzi decyduje się wesprzeć środowisko i lokalną społeczność starając się nie wyrzucać nieużywanych lub niepotrzebnych rzeczy a przekazywać je dalej - tym, którym mogą się one przydać. Dlaczego o tym wspominamy tutaj? Bo dziś chcemy zabrać Was na weekend do niesamowitego i niedocenianego świata charity shops!

Stałych bywalców sklepów Goodwilla czy Salvation Army nie trzeba przekonywać, jakie cudeńka można tam znaleźć. Od sukni od Alexandra McQueena po $15, przez zabytkową porcelanę za grosze po najnowszą elektronikę niemal za darmo. W dodatku większość z podobnych sklepów oferuje dodatkowe zniżki i w wybrane dni taką na przykład oryginalną kurtkę skórzaną Harley - Davidson kupicie za… $20 a nieużywaną torebkę Michaela Korsa za $15.99. Nie wierzycie? W takim razie zajrzyjcie tam i przy okazji uwierzcie w niezwykłą historię dobroczynności!

Działający niemal w każdym większym mieście sklep Salvation Army jest jedną z odmian działalności… religijnej! Salvation Army jest bowiem kościołem! Założycielem Armii Zbawienia był pastor metodystyczny William Booth (1829–1912), który uznał, że jego misją jest głoszenie Ewangelii nie w kościołach, ale na ulicach Londynu, zwłaszcza bezdomnym i żebrakom. W tym celu wspólnie z żoną Catherine powołał w 1865 roku Misję Chrześcijańską Wschodniego Londynu, którą w 1878 roku przemianował na Armię Zbawienia.

Razem z nową nazwą Booth wprowadził nowy styl z mundurami, stopniami wojskowymi oraz sztandarami. Dziś tego rodzaju militarna symbolika wydaje się być ciut niedzisiejsza i często jest źródłem kpin, jednak sukcesów na polu dobroczynności nie można „żołnierzom zbawienia” odmówić. Tym bardziej, że ruch począł się szybko rozwijać i obecnie liczy ponad 28 tysięcy oficerów, 1,8 miliona członków (żołnierzy, adherentów, żołnierzy juniorów), 4,5 miliona wolontariuszy i 112 tysięcy pracowników pracujących w 128 krajach świata oraz prowadzących szpitale, ośrodki dla bezdomnych i uzależnionych oraz domy starców.

Kościół współpracuje dziś z Watykanem w zakresie działalności charytatywnej i w tej dziedzinie szczyci się ujmującym hasłem tzw. „trzech S” - czyli „first, soup; second, soap; and finally, salvation”. Nie można odmówić Armii Zbawienia konsekwencji i zaangażowania w działaniach dobroczynnych. W USA jest jedną z pierwszych organizacji zgłaszających chęć pomocy w przypadku wszelkiego rodzaju katastrof. Działają bardzo konkretnie, ich finanse są przejrzyste a sklepy i centra donacji prowadzone są zazwyczaj bardzo porządnie.

Jeśli chodzi o Goodwill w założeniu jest to także organizacja charytatywna. W 1902 roku powołał ją do życia metodystyczny pastor Edgar J.Helms z Bostonu. Zorganizował on akcję zbierania niepotrzebnych i uszkodzonych ubrań i przedmiotów domowego użytku od mieszkańców bogatszych dzielnic miasta po czym zatrudniał bezrobotnych i ubogich bostończyków, aby po przejściu szkolenia reperowali je. Po naprawie przedmioty te były przekazywane ludziom będącym w potrzebie lub oddawane tym, którzy je reperowali.

Kilka lat później podczas wizyty w Nowym Jorku pastor Helms odwiedził metodystyczną misję zatrudniającą osoby kalekie lub potrzebujące pracy w swoich dobroczynnych sklepach i warsztatach. Od tej pory jego ideą było stworzenie sieci charytatywnych sklepów, które dadzą pracę wykluczonym. Dziś Goodwill Industries zatrudnia ponad 300.000 ludzi  - często są to osoby niepełnosprawne, upośledzone czy walczące z uzależnieniami - oferując im także specjalne szkolenia, kursy oraz wsparcie socjalne.

Dziś w Nowym Jorku i New Jersey znajdziecie więcej niż 20 sklepów Salvation Army oraz ponad 20 sklepów Goodwill. Oczywiście nie zawsze znajdziecie tam coś dla siebie - może po prostu nie interesuje Was zakup rzeczy używanych. Jednak zawsze możecie wybrać się tam by - po pierwsze pozbyć się zawadzających przedmiotów,  po drugie - wesprzeć potrzebujących, a po trzecie - by na własne oczy zobaczyć, ile radości daje praca tym, którym  przez swoje ograniczenia niełatwo byłoby znaleźć ją gdziekolwiek indziej.

www.salvationarmyusa.org

www.goodwillnynj.org

Zuza Ducka

Kategoria: Podróże > Weekend z PLUSem

Data publikacji: 2020-02-03

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.