PLUS

Baner

Albert Slugocki

Albert Slugocki

Bohater dwóch narodów

Swoje niezwykłe losy, ten wspaniały żołnierz-weteran, opisał w książce pt: „The Autumn Men" przetłumaczonej następnie na język polski - "Moje życie moje wojny" . To pełna dramatycznych wydarzeń autobiograficzna książka obejmująca całe życie tego niezwykłego żołnierza. Przed represjami ze strony komunizmu w Polsce, uciekał pierwszy raz (nieskutecznie) zagranicę, kiedy jego współtowarzysz walki został aresztowany przez UB. Albert Slugocki był wówczas kurierem w Słupsku. Podczas powtórnej ucieczki z Polski, został złapany na granicy Czechosłowackiej i przekazany na granicy władzom UB, a następnie zwolniony przez sąd w Katowicach, który nie odkrył jego poprzedniej działalności konspiracyjnej. Mimo to, wkrótce został powtórnie aresztowany i po kilkunastu przesłuchaniach, skazany na 4 lata pobytu w Domu Poprawczym, ale uciekł podczas transportu do tego ośrodka. Następnie, po dotarciu do Warszawy, skontaktował się z organizacją Narodowych Sił Zbrojnych, która pomogła mu dostać się do Gdyni, skąd jako załogant opuścił Polskę na frachtowcu S/S Pułaski, którym dopłynął do USA, a następnie po krótkim pobycie na pokładzie duńskiego statku dopłynął do Marsylii we Francji.    W Marsylii zgłosił się do Legii Cudzoziemskiej w której był szkolony 6 niesięcy, ale ze względu na młody wiek i incydent z przełożonym, został z niej wypisany. Dalsze życiowe drogi zaprowadziły go powtórnie do USA gdzie po uzyskaniu azylu, zaciągnął się do wojska jako ochotnik i po przeszkoleniu brał udział w wojnie w Korei. Podczas tej wojny był kilkakrotnie odznaczony wojskowymi odznaczeniami, a także dwukrotnie ranny.    Po powrocie do USA z Korei, został przydzielony do Specjalnej Jednostki (Zielone Berety) a następnie skierowany do działań w Europie, Południowej Ameryce i Południowo-wschodniej Azji. Brał udział w działaniach wojennych w Wietnamie 5 krotnie a w Kambodży i Laosie – dwukrotnie. Był tam powtórnie ranny. To on, razem z innymi żołnierzami tej jednostki (Zielone Berety) został osobiście wybrany przez wdowę po Johnie Kennedym - (Jacqueline), który został zamordowany w 1963 roku w Dallas, do pełnienia warty przy jego trumnie i uczestnictwa w kondukcie pogrzebowym. Cała procedura uczestnictwa w pogrzebie komandosów (Zielone Berety) nazwana była - Funeral Detail of Forty Special Forces Operatives. W październiku 2013 roku z okazji 50 rocznicy śmierci J.F. Kennediego, Albert Slugocki jako jeden z 4 żyjących żołnierzy uczestniczący w kondukcie pogrzebowym, był zaproszony do wywiadu w kilku amerykańskich stacjach telewizyjnych. Po 21 latach zaszczytnej służby w wojsku (kilkakrotnie ranny na misjach), został zwolniony (ze względów zdrowotnych) w stopniu – Sargeant Major, będąc zaangażowany w bezpośrednią działalność wojenną od 1939 do 1970 roku.

Po zwolnieniu ze służby wojskowej, zaangażował się bardzo (także finansowo - darowizna) w „Projekt Amazonas” w Peru, który służy wszystkim Indianom Yagua nad rzeką Rio Orosa, w dziedzinie krzewienia nauki, opieki zdrowotnej i poprawy ich warunków życiowych. „Project Amazonas”, prowadzi także badania flory i fauny amazońskiej, pod kierunkiem eksperta biologii tropikalnej i naukowca od spraw puszczy amazońskiej – Ph.D. Devon Graham. Ostatnim projektem Alberta Slugockiego (poczynił już pierwsze kroki w tym kierunku), dla „Project Amazonas", jest budowa statku-szpitala, który docierał by do odległych zakątków puszczy amazońskiej w Peru, lecząc tamtejszych Indian. Albert Slugocki, mimo prawie całego życia spędzonego poza granicami Polski, do dziś czuje się Polakiem. Dlatego w 2013 roku zdecydował się wraz z żoną Margaret, na wspaniały gest, przekazując (bezpłatnie) kolekcję 27 krucyfiksów z różnych krajów Europy (Francja, Niemcy i Hiszpania), z różnych epok do Muzeum Historycznego w Sanoku (woj. Podkarpackie). Dar został przekazany na ręce dyr. Muzeum, pana Wiesława Banacha, który tak określił tą kolekcję: „Zostały wykonane z drewna i kości zwierzęcej. Powstawały między XVI a XIX wiekiem. Mają od kilkunastu do 40 cm wysokości. Autorzy rzeźb są nieznani, ale mają one wysoką wartość artystyczną”. A w 2016 roku, Albert z żoną podarowali także temu muzeum kopię – Madonny z Altötting. Tak o tym darze mówi dyrektor muzeum – pan Wiesław Banach: „Albert Slugocki kilkukrotnie będąc w Sanoku, zakochał się w naszym muzeum, a szczególnie w wystawach sztuki sakralnej i cerkiewnej. Przed laty ofiarował nam swoją kolekcje krucyfiksów z różnych krajów.  W jednym z antykwariatów natknął się na przepiękną kopię figury „Czarnej Madonny” z Altötting i postanowił, że powinna na zawsze pozostać w Sanoku.    Figura jest kopią wizerunku Madonny z Altötting, miasteczka niedaleko Monachium. Rzeźba jest najprawdopodobniej XVII bądź XVIII wieczną kopią słynącej cudami figury Matki Bożej z Altötting z końca XIII stulecia. W krajach niemieckich jest czczona jako „Nasza Kochana Pani” („Unsere Liebe Frau”) albo „Czarna Madonna”. Orginał figury znajduje się w zabytkowej kaplicy Altötting. Z czasem miasteczko wyrosło na główne niemieckie sanktuarium Maryjne. Co ciekawe leży ono blisko Marktl nad Innem, gdzie urodził się Ojciec Święty Benedykt XVI”. Kopia figury jest wspaniale rzeźbiona. Nawiązuje do wczesnej fazy gotyku. Konserwacją zabytku zajęła się Barbara Bandurka”.Obydwie kolekcje można oglądać już w muzeum. W 2016 roku Albert Slugocki opisał, krótki epizod z życia swojego przyjaciela, Stana Morawieckiego, z którym razem walczył w Korei kilka miesięcy i który tam też zginął.

Tragiczne losy Stana Morawieckiego, zostały opisane przez autora w książce: "Requiem dla amerykańskiego żołnierza". Poniżej recenzja tej książki w opisie Jozefa Kołodzieja "Wojna, to straszliwe wydarzenie, kojarzy się zawsze ze zniszczeniami materialnymi, rabunkami zabytków kultury czy też zmianami politycznogeograficznymi. Ale przede wszystkim niszczy ona ludzi, rozrywając rodziny, które już nigdy nie są w stanie się odnależć i połączyć. Szczególnie tragiczny jest fakt, kiedy młode dzieci na skutek działań wojennych, pozostają oderwane od rodziców - na zawsze. Ból i rozpacz tego przymusowego rozstania, towarzyszą im do końca ich życia. Trauma, której nie są w stanie zapomnieć. Autor, Albert Slugocki w swojej kiążce – „Requiem Dla Amerykańskiego Żołnierza”, opisał taką właśnie cząstkę życia swojego przyjaciela, oderwanego przez sowietów od matki i rodziny na zawsze, jako zaledwie kilkuletni chłopak. W prostych a jakże wyrazistych słowach, Stan Morawiecki, zdążył opowiedział autorowi tylko cząstkę swojego dziecinnego ale jakże tragicznego losu. Dzięki autorowi, który zachował to w swojej pamięci i opisał, powstała niezwykle wzruszająca książka, której nie da się czytać bez łez wciskających się do oczu. I to jest jej największym walorem, największym skarbem, jej duszą. Książkę, którą powinien przeczytać każdy. Żałować tylko należy, iż autor nie mógł dokończyć na jej łamach, dziecięcego życiorysu Stana Morawieckiego. Losu, którego początki zdążył mu bohater tej książki opowiedzieć a którego dalsze losy, aż do jego śmierci na koreańskiej ziemi, przerwane wrogą kulą, pozostaną na zawsze nieznane.Żałować należy też, iż nasz rodak i bohater tej opowieści, Stan Morawiecki, nie mógł spocząć pochowany z honorami na amerykańskiej ziemi, która była dla niego drugą ojczyzną i dla której poświęcił swoje młode życie”.

Organizatorzy gorąco zapraszają na spotkania z tym niezwykłym człowiekiem, jakim jest Albert Slugocki. Pamietajmy , że dochód ze sprzedaży książek jest przeznaczony w całości na budowę statku-szpitala w Peru.

Wieczory autorskie z Albertem Slugockim –  Gościem Honorowym 20 Balu Podróżnika:

4 luty 7:00pm. W czasie i tylko dla gości 20 Balu Podróżnika.
6 luty, 7:00pm. Poniedziałek. Sala przy kościele Sw. Jozefa 7 Parker Ave. Passaic, NJ (ext.12 z RT.21)
7 luty, 7:00pm. Wtorek. Kawiarnia przy kościele Św. Stanisława Kostki, 189 Driggs Ave. Brooklyn, NY
8 luty, 7:00pm, Środa, Polska Fundacja Kulturalna, 177 Broadway, Clark, NJ

W czasie wieczoru autorskiego zobaczymy zdjęcia z jego intensywnych podróży po dżungli oraz usłyszymy historie z jego barwnego życia jako żołnierza sił specjalnych USA. Będzie można również nabyć dwie książki z jego autografem. Donacje przy wejściu $10.

Opracował na podstawie rozmów z Albertem Slugockim i Wiesławem Banachem. Józef Kołodziej
Foto: Autora, Alberta Slugockiego i dyrekcji Muzeum Historycznego w Sanoku

Kategoria: Wiadomości > Polonijne

Data publikacji: 2017-01-31

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.