5 listopada 2024 roku w Stanach Zjednoczonych odbywają się wybory prezydenckie.
Były prezydent USA Donald Trump i kandydatka Kamala Harris starają się zdobyć poparcie wyborców. Czy w USA – tak jak w Polsce – obowiązuje cisza wyborcza?
Czym jest cisza wyborcza w Polsce?
W Polsce ciszą wyborczą określamy 24-godzinny okres przed wyborami, podczas którego zakazane jest prowadzenie jakiejkolwiek agitacji. W tym czasie nie można namawiać do głosowania na konkretne komitety, publikować wyników sondaży, organizować zgromadzeń, pochodów czy manifestacji ani rozpowszechniać materiałów wyborczych – zarówno w mediach tradycyjnych, jak i w internecie. Cisza wyborcza jest motywowana potrzebą dania wyborcom czasu do odpoczynku od walki politycznej kandydatów i zastanowienia się, na kogo oddadzą głos.
Złamanie ciszy wyborczej w Polsce może poskutkować nałożeniem kar, które w skrajnych przypadkach sięgają nawet 1 miliona złotych.
W USA ciszy nie ma
W Stanach Zjednoczonych nie obowiązuje cisza wyborcza. Kampanie mogą trwać do samego dnia wyborów, a agitowanie, publikowanie materiałów politycznych oraz wygłaszanie przemówień nie jest zabronione.
Taka decyzja wynika z orzeczenia Sądu Najwyższego USA z 1992 roku. Sąd uznał, że tego typu zakazy są niezgodne z konstytucją. Od tamtej pory nie ma ograniczeń dotyczących działań wyborczych, z wyjątkiem sytuacji, w których komisje wyborcze angażują się w agitację bądź gdy agitacja odbywa się w bezpośrednim sąsiedztwie lokalu.
Wiarołomni elektorzy
Innym ciekawym aspektem amerykańskich wyborów prezydenckich jest instytucja wiarołomnych elektorów. Elektorzy w USA formalnie wybierają prezydenta, a ich głosy są zazwyczaj zgodne z wynikiem głosowania powszechnego w danym stanie.
Wiarołomny elektor to osoba, która głosuje inaczej, niż przewidywał wynik wyborów w reprezentowanym przez nią stanie. Choć takie przypadki zdarzają się relatywnie rzadko, mogą wzbudzić kontrowersje.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-11-05












