PLUS

Baner

Jesień w Stanach - Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych

Jesień w Stanach - Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych

Wiele regionów Stanów Zjednoczonych oferuje miłośnikom przyrody fantastyczny przegląd barw złotej jesieni, znanej tutaj pod romantyczną nazwą „indiańskiego lata”.

Wspaniały pokaz kolorów oferują wysokie partie Gór Skalistych w Kolorado i Utah, a także Akadia i Białe Góry w stanie New Hampshire.

Dla mieszkańców Chicagolandu znacznie łatwiej dostępne są jednak Wielkie Góry Dymne, a zwłaszcza park narodowy Great Smoky Mountains.

Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych położony jest w centralnej części górskiego łańcucha Appalachów, na pograniczu stanów Tennessee i Północna Karolina, obejmując powierzchnię 2100 km2, czyli 521 tysięcy akrów.

Szesnaście szczytów przekracza 2 000 m npm, z najwyższym - Clingman Dome - wznoszącym się na wysokość 2024 m npm (6,643 stopy).

Appalachy ciągną się na przestrzeni trzech tysięcy kilometrów od Alabamy aż po Nową Funlandię.

Są to jedne z najstarszych gór w Stanach Zjednoczonych, powstałe 300 milionów lat temu pod wpływem napierających na siebie kier kontynentalnych Afryki i Ameryki Północnej.

Chat pierwszych osadników

Góry Dymne znajdują się w odległości 950 km (590 mil) od Chicago i 1170 km (730 mil) od Nowego Jorku, a więc w zasięgu jednego dnia intensywnej jazdy samochodem.

Najlepszy dojazd z Wietrznego Miasta oferują autostrady I-65 i I-74, z Nowego Jorku natomiast; I-78 oraz I-81.

Nasza wiedza o najstarszych mieszkańcach tych ziem - Indianach z końca epoki lodowej - jest nadal znikoma.

Przypuszcza się, że Indianie Cherokee należący do grupy Irokezów dotarli tutaj z północy około roku 1000 po Chrystusie.

Pierwszym Europejczykiem, który przybył w okolice Wielkich Gór Dymnych był najprawdopodobniej hiszpański szlachcic Hernando de Soto w 1540 roku.

Zamieszkujący u podnóży gór Indianie mieszkali w domach z drewna, uprawiali ziemię (m.in tytoń, kukurydzę i dynie) i dysponowali własnym pismem!

 

Sequoyah, wódz indian Cherokee

Ekspansja białych osadników zaznaczyła się wyraźnie po ukończeniu wojny domowej, gdy wielu żołnierzy w ramach wynagrodzenia dostawało ziemię do zagospodarowania.

Indianie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich terenów w 1838 i osiedlenia na zachód od rzeki Missisipi.

Około tysiąca członków plemienia pozostało jednak w Górach Dymnych, gdzie ich potomkowie żyją do dzisiaj w rezerwacie Cherokee Indian Reservation.

Osadnicy w niecałe sto lat doprowadzili do zupełnego wytrzebienia wilków, bizonów leśnych i jeleni wapiti, a przemysł drzewny skutecznie wyciął 80% oryginalnego, leśnego areału.

Dopiero w 1934 roku powstał park narodowy chroniący najwyższe partie Gór Dymnych ale... zagrożenia dla przyrody nadal istnieją.

Przywleczone z Europy insekty spustoszyły lasy jodłowo-świerkowe a zanieczyszczenie powietrza wpłynęło w ciągu ostatnich 50 lat na zmniejszenie średniej widoczności ze 150 do zaledwie 35 kilometrów!

Pomimo wspomnianych faktów absolutnie warto odwiedzić Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych.

 

Nad rzeka

Great Smoky Mountains jest typowo leśnym parkiem górskim z bardzo zróżnicowanym, wyraźnie piętrowym układem roślinności.

Obejmuje najbardziej urozmaicone fragmenty Appalachów na granicy Tennessee i Północnej Karoliny. Różnorodność skał podłoża decyduje o bogatej rzeźbie terenu – stromiznach, wodospadach, skalnych ostańcach...

Największą atrakcją tego parku są górskie krajobrazy przypominające bieszczadzkie i beskidzkie pejzaże.

Wyodrębniono tutaj pięć różnych zbiorowisk leśnych z jodłami, świerkami, sosnami, bukami, brzozami, kasztanami, klonami, topolami a także atrakcyjnymi dla nas rododendronami, wawrzynami i magnoliami.

Tak różnorodne w swoim charakterze lasy, z ponad 130 gatunkami drzew, stwarzają siedlisko dla równie bogatej fauny.

Zwierzyna typowo leśna obejmuje m.in. niedźwiedzie czarne (500-700 sztuk), wilki, sarny, reintrodukowane jelenie wapiti, szare (wspinające się po drzewach) lisy, szopy pracze, skunksy, oposy, wydry i bobry.

Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych posiada największe na świecie bogactwo fauny salamander! Warto wspomnieć, że żyją tu również dwa gatunki jadowitych węży: grzechotniki i żmije miedzianki (copperhead).

Z racji położenia w strefie klimatów podzwrotnikowych park Great Smoky Mountains jest dostępny i godzien zobaczenia o każdej porze roku, aczkolwiek jesienne kolory liściastego lasu dostarczają najmocniejszych, estetycznych doznań w drugiej połowie października.

Barwy jesieniZmierzch ponad Clingman DomeWtedy również Park jest zadeptywany i - dosłownie - zajeżdżony, gdy np. pokonanie niecałych 20 km pętli Cades Cove może zająć kilka godzin jazdy w typowo wielkomiejskim „korku”. Można jednak uniknąć tłoku na parkowych drogach ruszając w trasę

o bladym świcie, gdy drogi są jeszcze puste, przyroda w pełni rozbudzona, zwierzęta nadal aktywne a światło do fotografii po prostu rewelacyjne. Późnym rankiem, po stosownym śniadanku w hotelowej restauracji pojawia się w końcu zmasowana, turystyczna szarańcza. Po południu zmotoryzowane rodziny padają z głodu, nudów, zmęczenia i wtedy dla rasowych podróżników nadchodzi pora na kolejny wjazd do Parku.

Park Wielkich Gór Dymnych jest istnym rajem dla piechurów z przebiegającym tędy fragmentem najdłuższej na świecie trasy turystycznej Szlaku Appalachijskiego o długości 3473 kilometrów! Zapraszam więc miłośników przyrody do odwiedzin tego fascynującego zakątka Stanów Zjednoczonych, właśnie w październiku, zanim górskie stoki pokryje biały puch.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka

Kategoria: Podróże > Podróże z Andrzejem Kulką

Data publikacji: 2015-11-09

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.