PLUS

Baner

Wędkarstwo z dreszczykiem

Wędkarstwo z dreszczykiem

Coraz częściej młodzi ludzie z pasją i chęcią przygód, szukają w wędkarstwie mocnych wrażeń i dreszczyku emocji.

Osobom postronnym wędkarstwo często kojarzy się z totalnym wyciszeniem, leniwym siedzeniem na brzegu jeziorka i słuchaniem odgłosów natury. Tymczasem to tylko jedna strona medalu. Coraz częściej bowiem młodzi ludzie z pasją i chęcią przygód, szukają w wędkarstwie mocnych wrażeń i dreszczyku emocji. Wydaje się to nieprawdopodobne? A jednak!

Kondycja to podstawa

To nie przypadek że wędkarstwo jest uważane za jedną z dziedzin sportu. Spinningiści dobrze wiedzą o czym jest mowa. Polowanie na pstrąga czy lipienia nad brzegiem dzikiej rzeki wymaga często wielu wyrzeczeń: wielogodzinnego przedzierania się przez krzaki, przebywania w niewygodnej pozycji i dźwigania ekwipunku na plecach.
Wszystko przez to, że pstrąg jest rybą bardzo płochliwą, więc nie wystarczy zarzucić wędkę i czekać. Z drugiej strony uważany jest za rybę szlachetną, a złowienie lorbasa to powód do dumy dla każdego spinningisty. Nie brakuje więc chętnych do wielogodzinnych zmagań z naturą.
Aby upolować wymarzony okaz trzeba nie tylko odpowiedniej taktyki. Niekiedy nie obejdzie się bez brodzenia po pas w wodzie czy noclegu pod chmurką. Przydadzą się więc podstawowe umiejętności z zakresu survivalu, jak np. rozpalanie ognia, filtrowanie wody, przygotowywanie posiłków etc.  

Podróże z wędką

Po pewnym czasie (gdy poznamy już rodzime rzeki), wśród wędkarzy ciekawych świata rodzi się chęć aby zobaczyć coś więcej. Niektórzy marzą o dzikich wodach Alaski czy nieskażonych terenach Nowej Zelandii. Polscy wędkarze upodobali sobie Skandynawię. Sprzyja temu stosunkowo nieduża odległość dzieląca oba kraje oraz atrakcyjność tamtejszych wód.

Wbrew obiegowej opinii wcale nie trzeba wydać majątku aby cieszyć się pięknymi krajobrazami i rybostanem skandynawskich wód. O tym jak zorganizować taki wyjazd „za grosze” opowiada Remigiusz Kopiej, podróżnik i właściciel sklepu z rękodziełem wędkarskicm Corona Fishing: Podstawą jest dobry ekwipunek: namiot, śpiwór, odzież.
Musimy też opłacić licencję wędkarską, które w Norwegii bywają bardzo drogie. Nie jest to jednak regułą. Łowiłem w bajkowych rzekach Norwegii, które objęte były jedynie licencją krajową i kosztowały śmieszne pieniądze. Podczas naszych wypraw survivalowych do Norwegii często zamykaliśmy się w kwocie 1000 zł, z czego większość przeznaczaliśmy na przelot (z dodatkowym bagażem na wędki) + drobne kieszonkowe na miejscu.

Trzeba zaznaczyć, że nie każdy wytrzyma w takich warunkach. Na zdjęciach wszytko wygląda bajkowo. Pamiętajmy jednak że pogoda w Norwegii nawet latem bywa kapryśna, więc trzeba nastawić się na zimno i deszcze. Codziennością są także całodniowe wprawy z obozowiska nad wodę. Nie tylko dobra kondycja ma znaczenie, ale także, a może przede wszystkim, silna wola. Plusem jest to, że latem praktycznie nie zachodzi słońce (noce polarne), więc cały czas jest jasno. Jeśli będziemy mieć szczęście możemy trafić na bezchmurne niebo i piękną pogodę. Wszystkie niewygody powinien nam wynagrodzić widok dzikiej, zimnej rzeki, płynącej serpentynami wśród majestatycznych skał. Nie bez przyczyny Norwegia nazywana jest przecież „Alaską Europy”.

Zrozumieć pasję

Być może nie wszyscy przekonają się do podróżowania z wędką i odkrywania na własną rękę dzikich zakątków świata. Część wędkarzy wybierze wygodę i leniwe popołudnia nad brzegiem jeziorka z piwkiem oraz grillem. Pamiętajmy jednak, że wędkarstwo oferuje całą gamę wrażeń: możemy wybrać relaks lub wręcz przeciwnie – wyruszyć na samotną wyprawę i być zdanym tylko na siebie. Jak tłumaczy nam Remigiusz Kopiej: „Wielu wędkarzy szuka dziewiczych, nietkniętych przez cywilizację miejsc, w których mogą oddać się swojej pasji. Wyzwaniem jest tam dotrzeć, a potem przetrwać wiele dni. Budzi to ogromny szacunek do przyrody i dzikiego, pierwotnego świata, który z roku na rok kurczy się coraz bardziej, może dlatego właśnie tak wielu z nas to pociąga, rodzi pierwotny instynkt, tkwiący gdzieś głęboko w ludzkiej naturze” – kończy właściciel Corony Fishing.

 

 Autor artykułu: Ewelina Szul
Zdjęcia: Corona Fishing

Kategoria: Podróże > Wędkarskie wypady

Data publikacji: 2017-03-02

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.