PLUS

Polski wynalazek na Florydzie

Polski wynalazek na Florydzie

Jeszcze niedawno takie pojazdy można było zobaczyć jedynie w filmach science fiction. Dziś stają się rzeczywistością, a jeden z nich ma wkrótce rozpocząć służbę w amerykańskiej policji.

Co szczególnie interesujące, za technologią, która może zrewolucjonizować pracę służb ratunkowych, stoi polski wynalazca Tomasz Patan. Jego elektryczny pojazd latający Jetson ONE został wybrany przez Florida Polytechnic University w Lakeland do pionierskiego programu policyjnego.

Na pierwszy rzut oka przypomina skrzyżowanie niewielkiego helikoptera, drona i futurystycznego samochodu. Nie ma tradycyjnych skrzydeł, nie potrzebuje pasa startowego, a zamiast silnika spalinowego wykorzystuje napęd elektryczny. Może wznieść się pionowo w powietrze, przelecieć nad przeszkodami i wylądować na stosunkowo niewielkiej przestrzeni.

Pojazd otrzymał nazwę Astro, nawiązującą do popularnej amerykańskiej kreskówki „The Jetsons”, której bohaterowie poruszali się latającymi samochodami. Teraz wizja przyszłości znana z telewizyjnych ekranów zaczyna nabierać rzeczywistych kształtów.

Polak, który postanowił nauczyć ludzi latać

Za niezwykłym projektem stoi Tomasz Patan, polski konstruktor i współzałożyciel firmy Jetson. To właśnie on odegrał kluczową rolę w opracowaniu Jetson ONE – jednoosobowego elektrycznego pojazdu pionowego startu i lądowania, określanego w branży lotniczej skrótem eVTOL.

Patan od lat pracuje nad ideą osobistego transportu powietrznego. Jego celem było stworzenie maszyny, która pozwoli człowiekowi latać bez konieczności korzystania z tradycyjnego samolotu czy helikoptera.

Początki projektu sięgają 2017 roku. Wówczas wizja niewielkiego, elektrycznego pojazdu latającego wydawała się wielu osobom fantazją. Konstruktor nie zrezygnował jednak z pomysłu. Kolejne prototypy, testy i udoskonalenia doprowadziły do powstania Jetson ONE, który wzbudził zainteresowanie klientów na całym świecie.

Dzisiaj Patan pełni funkcję dyrektora technologicznego firmy Jetson, a jej pojazdy latają już na czterech kontynentach. Według producenta zamówienia są zarezerwowane na trzy lata do przodu.

To imponująca droga – od śmiałej koncepcji polskiego wynalazcy do technologii, którą zainteresowały się amerykańskie służby mundurowe.

Pierwszy taki radiowóz w Stanach Zjednoczonych

20 października 2026 roku Florida Polytechnic University w Lakeland oficjalnie zaprezentował Astro, ogłaszając, że jego uczelniany departament policji jako pierwszy w Stanach Zjednoczonych przygotowuje się do wykorzystania pilotowanego elektrycznego pojazdu eVTOL w działaniach policyjnych.

Nie oznacza to jednak, że latające radiowozy już patrolują niebo nad Florydą. Uczelnia nadal oczekuje na ostateczne zatwierdzenie operacji przez Federal Aviation Administration (FAA), czyli amerykańską Federalną Administrację Lotnictwa.

Zakup pojazdu kosztował uczelnię blisko 150 tysięcy dolarów. Co ciekawe, producent zdecydował się przyspieszyć realizację zamówienia, mimo że inni klienci muszą czekać na dostawę nawet trzy lata. Powodem było szczególne znaczenie projektu, który po raz pierwszy ma pokazać możliwości Jetson ONE w pracy policji i służb ratunkowych.

Zamiast stać w korku, przeleci nad przeszkodą

Największą zaletą Astro nie jest jego futurystyczny wygląd, lecz możliwość dotarcia do miejsc, do których tradycyjny radiowóz nie może szybko dojechać.

Na Florydzie, gdzie huragany, powodzie i gwałtowne burze stanowią poważne zagrożenie, taki pojazd może okazać się szczególnie przydatny.

Po przejściu huraganu drogi bywają zalane, zablokowane przez powalone drzewa lub uszkodzone. W takich sytuacjach Astro mógłby umożliwić funkcjonariuszowi szybkie rozpoznanie terenu, zlokalizowanie osób potrzebujących pomocy albo dostarczenie niewielkiego ładunku z zaopatrzeniem ratunkowym.

Pojazd może również wspierać poszukiwania osób zaginionych, obserwację rozległych terenów i działania w miejscach trudno dostępnych dla samochodów.

Szef policji uniwersyteckiej Aaron Murray podkreśla, że służby nie powinny czekać, aż nowe technologie staną się powszechne. Jego zdaniem lepiej już teraz zdobywać doświadczenie i sprawdzać, jak można je bezpiecznie wykorzystać.

Osiem silników i 20 minut w powietrzu

Jetson ONE napędzany jest ośmioma silnikami elektrycznymi, które umożliwiają pionowy start i lądowanie. Standardowy pojazd może osiągać prędkość około 100 kilometrów na godzinę, a czas lotu wynosi mniej więcej 20 minut.

Nie jest to zatem maszyna przeznaczona do dalekich podróży. Jej największym atutem pozostaje mobilność, możliwość szybkiego startu i poruszania się ponad przeszkodami terenowymi.

Konstrukcja wyposażona jest również w rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo, w tym spadochron ratunkowy i system wspomagający awaryjne lądowanie.

Ograniczony czas lotu oznacza, że Astro nie zastąpi tradycyjnych helikopterów policyjnych. Może jednak stanowić znacznie mniejsze i bardziej elastyczne narzędzie do wykonywania określonych zadań.

Studenci będą badać latający radiowóz

Astro ma służyć nie tylko policjantom. Florida Polytechnic University zamierza wykorzystać go również jako laboratorium badawcze dla studentów kierunków technicznych.

Uczelnia uruchomiła jesienią 2026 roku nowy program studiów związanych z inżynierią lotniczą i kosmiczną. Studenci będą mogli analizować rzeczywiste dane z lotów, badać zachowanie konstrukcji oraz opracowywać rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i funkcjonalność podobnych pojazdów.

W planach jest również stworzenie cyfrowego odpowiednika maszyny, który pozwoli prowadzić symulacje i szkolenia w wirtualnym środowisku.

Dla przyszłych inżynierów to wyjątkowa okazja, by pracować z technologią, która dopiero zaczyna wkraczać do codziennego życia.

Floryda stawia na przyszłość lotnictwa

Wybór Lakeland nie jest przypadkowy. Centralna Floryda coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie nowoczesnego lotnictwa.

W pobliskim Auburndale znajduje się SunTrax – ośrodek przygotowywany do testowania zaawansowanych technologii transportowych, w tym elektrycznych pojazdów pionowego startu i lądowania.

Floryda została również wybrana do federalnego programu pilotażowego, którego celem jest bezpieczne wprowadzanie nowych rodzajów statków powietrznych do amerykańskiej przestrzeni powietrznej.

Jeśli eksperyment z Astro zakończy się sukcesem, podobne rozwiązania mogą w przyszłości zainteresować kolejne departamenty policji, straże pożarne i zespoły ratownicze.

Polski ślad w amerykańskiej przyszłości

Historia Tomasza Patana pokazuje, że wielkie innowacje nie muszą rodzić się wyłącznie w laboratoriach największych światowych koncernów. Czasem zaczynają się od pomysłu człowieka, który postanawia zrealizować coś, co innym wydaje się niemożliwe.

Jeszcze kilka lat temu osobisty pojazd latający był przede wszystkim technologiczną ciekawostką. Dzisiaj konstrukcja współtworzona przez Polaka trafia do amerykańskiej instytucji publicznej, która zamierza sprawdzić jej przydatność w realnych działaniach ratunkowych i policyjnych.

Na razie Astro czeka na zgodę FAA, a jego przyszłe możliwości muszą zostać zweryfikowane w praktyce. Jednak już samo zainteresowanie amerykańskiej policji stanowi ważny krok w rozwoju tej technologii.

I być może za kilka lat, kiedy mieszkańcy Florydy zobaczą nad swoimi domami niewielkie elektryczne pojazdy patrolowe, niewielu z nich będzie wiedziało, że u podstaw tej rewolucji znalazł się pomysł polskiego wynalazcy.

A to historia, z której Polonia może być naprawdę dumna.

Kategoria: Wiadomości > USA

Data publikacji: 2026-10-26

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.