PLUS

Hawk Mountain – jesienny spektakl wysoko nad Pensylwanią

Hawk Mountain – jesienny spektakl wysoko nad Pensylwanią

Są takie miejsca, które warto odwiedzić właśnie o konkretnej porze roku. Hawk Mountain w Pensylwanii zdecydowanie do nich należy.

Jesienią góry zaczynają mienić się czerwienią, złotem i pomarańczem, ale największy spektakl odbywa się nie na ziemi, lecz wysoko nad naszymi głowami. To właśnie teraz nad grzbietem Kittatinny przelatują tysiące jastrzębi, sokołów, orłów i innych ptaków drapieżnych zmierzających na południe. A październik jest miesiącem, kiedy można zobaczyć tu największą różnorodność gatunków. 

Nie trzeba być zapalonym obserwatorem ptaków. Nie trzeba nawet wiedzieć, czym różni się jastrząb od sokoła. Do Hawk Mountain Sanctuary warto przyjechać dla samej wędrówki, rozległych widoków i jednego z najbardziej niezwykłych jesiennych doświadczeń w Pensylwanii. A druga połowa października jest na taką wycieczkę bardzo dobrym momentem.

Góra, która uratowała tysiące ptaków

Hawk Mountain nie jest zwykłym parkiem stanowym. To prywatny, działający non-profit rezerwat przyrody położony na grzbiecie Kittatinny, znanym również jako Blue Mountain.

Historia tego miejsca jest równie interesująca jak jego widoki. Na początku XX wieku drapieżne ptaki często traktowano jako szkodniki. Na górskich grzbietach Pensylwanii myśliwi czekali na migrujące jastrzębie i orły, które dzięki prądom powietrznym przelatywały tędy w ogromnych liczbach.

Wszystko zaczęło się zmieniać w latach 30. XX wieku za sprawą Rosalie Edge, nowojorskiej działaczki na rzecz ochrony przyrody. W 1934 roku doprowadziła ona do utworzenia tutaj rezerwatu, który stał się pierwszym na świecie miejscem chronionym specjalnie z myślą o ptakach drapieżnych.

Dziś Hawk Mountain jest nie tylko celem jesiennych wycieczek. Prowadzi badania naukowe, programy edukacyjne i szkolenia związane z ochroną ptaków drapieżnych. Dane dotyczące migracji zbierane są tu od ponad 90 lat. 

Jesienią wystarczy spojrzeć w niebo

Najważniejszym wydarzeniem roku jest Autumn Migration Hawkwatch.

Obserwacje prowadzone są codziennie od 15 sierpnia do 15 grudnia, jeśli pozwala na to pogoda. Na North Lookout pracują doświadczeni obserwatorzy, którzy liczą przelatujące ptaki i pomagają odwiedzającym je rozpoznawać. Każdej jesieni nad rezerwatem przelatują tysiące drapieżników. Można wypatrzyć m.in. jastrzębie, pustułki, rybołowy, sępy, a przy odrobinie szczęścia także bieliki amerykańskie.

Co ciekawe, nie ma jednego „najlepszego” tygodnia dla wszystkich gatunków. Szczyt migracji broad-winged hawks przypada zwykle już na połowę września. Październik wyróżnia się natomiast największą różnorodnością gatunków, dlatego właśnie teraz wycieczka na Hawk Mountain jest szczególnie interesująca. 

Trzeba jednak pamiętać o jednym: przyroda nie działa według rozkładu jazdy. Jednego dnia nad głowami może pojawić się mnóstwo ptaków, innego znacznie mniej. Ich migracja zależy między innymi od pogody i wiatru. Dlatego wyjazd na Hawk Mountain najlepiej potraktować jako połączenie obserwacji przyrody, górskiej wędrówki i jesiennego pikniku.

North Lookout – tutaj warto zostać dłużej

Najbardziej znanym miejscem rezerwatu jest North Lookout, skalisty punkt obserwacyjny położony na wysokości około 1500 stóp. To właśnie tutaj odbywa się główne liczenie migrujących ptaków.

Na szczycie nie znajdziemy typowej platformy z barierkami i ławkami. Siedzi się na wielkich głazach, patrząc na ciągnące się po horyzont grzbiety Appalachów.

Dlatego warto wrzucić do plecaka coś miękkiego do siedzenia, wodę, przekąski i oczywiście lornetkę. Można ją również wypożyczyć w Visitor Center. Sam rezerwat radzi, żeby na punkcie obserwacyjnym spędzić przynajmniej godzinę. Niektórzy zostają tam pół dnia. 

W październiku jest dodatkowa nagroda: jesienny krajobraz. Co prawda Hawk Mountain podaje, że szczyt kolorów przypada tutaj zwykle dopiero na początek listopada, ale już w październiku las stopniowo zmienia barwy. 

Czy trzeba być dobrym piechurem?

Nie. I właśnie to jest jedną z zalet Hawk Mountain – można dopasować wycieczkę do własnych możliwości. Najłatwiejszym celem jest South Lookout, znajdujący się zaledwie około 175 jardów od wejścia. Prowadzi do niego przygotowana trasa Silhouette Trail. Punkt jest dostępny również dla osób korzystających z wózków, choć w przypadku wózków manualnych może być potrzebna pomoc. 

To świetna opcja dla rodzin z młodszymi dziećmi, seniorów albo osób, które chcą przede wszystkim zobaczyć panoramę, a nie urządzać kilkugodzinną wyprawę. Z South Lookout można zobaczyć również River of Rocks – niezwykłe rumowisko ogromnych głazów będące pozostałością procesów zachodzących podczas epoki lodowcowej.

Jeżeli mamy ochotę na więcej, ruszamy w stronę North Lookout. Tu robi się bardziej wymagająco. Lookout Trail ma około 300 stóp przewyższenia, a ścieżka jest miejscami kamienista i nierówna. Przy samym North Lookout trzeba poruszać się po dużych głazach. 

A może prawdziwa górska wyprawa?

Dla bardziej doświadczonych piechurów Hawk Mountain ma ponad osiem mil szlaków. Można zejść w kierunku River of Rocks albo wybrać bardziej wymagające odcinki prowadzące skalistym grzbietem. Wtedy spokojny rodzinny spacer szybko zmienia się w prawdziwy hiking.

Warto wcześniej obejrzeć mapę i dobrać trasę do własnej kondycji. Teren bywa stromy, kamienisty i techniczny, szczególnie na dalszych szlakach. Nie trzeba jednak przejść wielu mil, żeby poczuć charakter tego miejsca.

Nie tylko dla birdwatcherów

Hawk Mountain może kojarzyć się z ludźmi siedzącymi godzinami z ogromnymi lornetkami, ale byłoby szkoda uznać, że to miejsce wyłącznie dla miłośników ptaków.

Dzieci mogą potraktować wyprawę jak polowanie – tyle że zamiast szukać skarbu, wypatrują sylwetek na niebie.

Przy Visitor Center znajduje się również Native Habitat Garden z rodzimymi roślinami i miejscami do obserwacji przyrody. Samo centrum ma część edukacyjną i sklep, a przez cały sezon odbywają się dodatkowe programy, wykłady i zajęcia. 

Warto też porozmawiać z osobami prowadzącymi obserwacje. Początkującemu łatwo przeoczyć ptaka, którego doświadczony obserwator zauważy natychmiast.

I nagle okazuje się, że mała kropka wysoko nad górami to nie „jakiś ptak”, tylko przelatujący właśnie nad Pensylwanią orzeł.

Większość jesiennych wycieczek ma podobny scenariusz. Jedziemy zobaczyć kolorowe drzewa, robimy zdjęcia, idziemy na spacer i zatrzymujemy się gdzieś na kawę. Hawk Mountain oferuje coś więcej. Tutaj jesienny spektakl odbywa się jednocześnie przed nami i nad nami.

Pod stopami szeleszczą liście, przed oczami ciągną się grzbiety Appalachów, a wysoko na niebie ptaki wykorzystują prądy powietrzne, by pokonywać kolejne setki kilometrów swojej corocznej podróży.

I właśnie dlatego w październiku warto choć raz oderwać wzrok od jesiennych drzew. Na Hawk Mountain najciekawsze rzeczy mogą dziać się wysoko nad nimi.

Kategoria: Podróże > Weekend z PLUSem

Data publikacji: 2026-10-20

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.