Nie trzeba jechać daleko od Nowego Jorku, żeby znaleźć się w miejscu, gdzie zamiast miejskiego gwaru słychać szum drzew, między skałami prowadzą leśne szlaki, a po zmroku można spojrzeć przez teleskop na planety i odległe galaktyki.
Jenny Jump State Forest w północno-zachodnim New Jersey to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę albo cały weekend – szczególnie teraz, gdy zbliża się jesień.
Położony w Warren County Jenny Jump State Forest nie należy do najbardziej znanych atrakcji New Jersey. I właśnie w tym tkwi część jego uroku.
Nie ma tutaj promenad pełnych sklepów czy rozbudowanej infrastruktury turystycznej. Są za to skaliste grzbiety Jenny Jump Mountain, ogromne głazy pozostawione przez lodowiec, lasy i widoki rozciągające się w kierunku Kittatinny Mountains, Delaware Water Gap oraz Great Meadows.
Historia tego krajobrazu zaczęła się tysiące lat temu. Według NJDEP około 21 tys. lat temu ustępujący lodowiec pozostawił po sobie głazy, osady i charakterystyczne formacje skalne, które do dziś można zobaczyć podczas spaceru.
Najpierw w góry
Na terenie lasu znajduje się około 14 mil szlaków pieszych, więc trasę można dostosować zarówno do krótkiego rodzinnego spaceru, jak i kilkugodzinnej wyprawy.
Jednym z najlepszych wyborów dla osób, które przyjeżdżają tutaj po raz pierwszy, jest Summit Trail. Prowadzi na wysokość około 1,090 stóp, skąd można podziwiać Great Meadows oraz, przy dobrej widoczności, okolice Delaware Water Gap.
Dla bardziej ambitnych jest Jenny Jump Trail – najdłuższa trasa w parku, licząca 8,4 mili. Biegnie przez leśne grzbiety Jenny Jump Mountains i została sklasyfikowana przez NJDEP jako szlak o umiarkowanym stopniu trudności.
Nie spodziewajmy się jednak równych, parkowych alejek. To północne New Jersey: kamienie, korzenie, nierówności i miejscami bardziej strome podejścia są częścią wycieczki. Dobre buty naprawdę się przydadzą.
Skąd wzięła się nazwa Jenny Jump?
Z nazwą tego miejsca wiąże się opowieść, która od pokoleń krąży po północno-zachodnim New Jersey.
Według najbardziej znanej wersji legendy w XVIII wieku w okolicy mieszkała rodzina Muckshaw. Pewnego dnia ich córka Jenny została zaskoczona przez rdzennych mieszkańców. Ojciec dziewczyny, widząc zagrożenie, miał zawołać do niej: „Jump, Jenny, jump!” – „Skacz, Jenny, skacz!” Dziewczyna miała rzucić się ze skalnego urwiska, aby uniknąć schwytania. Od tego dramatycznego wydarzenia góra miała otrzymać nazwę Jenny Jump Mountain, a później nazwano tak również cały stanowy las.
Tyle legenda. Jej prawdziwości nigdy nie udało się potwierdzić, a opowieść występuje w kilku różniących się od siebie wersjach. W jednej Jenny ginie po skoku, w innej udaje jej się przeżyć. Nie ma też wiarygodnych dokumentów historycznych potwierdzających, że wydarzenie rzeczywiście miało miejsce.
Jedno jest pewne – historia Jenny stała się częścią lokalnego folkloru i świetnie pasuje do charakteru okolicy, w której nawet nazwy brzmią jak fragment opowieści z dreszczykiem.
Ghost Lake i droga o nazwie Shades of Death
Bo Jenny Jump nie jest jedyną tajemniczą nazwą na mapie tej części New Jersey.
Niedaleko znajduje się Ghost Lake, czyli „Jezioro Duchów”, a prowadzi do niego droga o jeszcze bardziej niezwykłej nazwie – Shades of Death Road. Jej pochodzenie również obrosło legendami, od opowieści o bandytach i morderstwach po historie o malarii, która miała kiedyś dziesiątkować mieszkańców okolicy. Ghost Lake Trail ma około 1,8 mili i według oficjalnej mapy NJDEP należy do łatwiejszych. Prowadzi przez zalesione zbocza, obok dużych skupisk głazów, a także pozostałości starej budowli.
Spacer przez… cały Układ Słoneczny
Jenny Jump kryje jeszcze jedną niespodziankę, szczególnie ciekawą dla rodzin z dziećmi.
Na trasie Orchard Trail rozpoczyna się Solar System Walk – model Układu Słonecznego wykonany w odpowiedniej skali. Kolejne tablice symbolizujące planety ustawiono w takich odległościach, aby pokazać proporcje pomiędzy nimi. Cała trasa ma około mili.
W rzeczywistości Neptun znajduje się około 2,8 miliarda mil od Słońca. Tutaj tę samą podróż – oczywiście w odpowiednio zmniejszonej skali – można pokonać pieszo mniej więcej w godzinę. Spacer jest bezpłatny i nie wymaga rezerwacji.
A to dobre przygotowanie do największej niespodzianki Jenny Jump.
Kiedy zapada zmrok, zaczyna się druga część wycieczki
Jenny Jump jest jednym z ciekawszych miejsc w New Jersey do obserwowania nocnego nieba.
Na terenie lasu, około 1,100 stóp nad poziomem morza, działa United Astronomy Clubs of New Jersey. UACNJ określa Jenny Jump jako jedno z ostatnich naprawdę ciemnych miejsc do obserwacji nieba w New Jersey. Na miejscu znajduje się kilka stale zamontowanych teleskopów. I nie jest to atrakcja dostępna wyłącznie dla astronomów.
W każdą sobotę od kwietnia do października organizowane są bezpłatne programy dla publiczności. O godz. 8:00 wieczorem rozpoczyna się prezentacja astronomiczna, a później – jeśli pozwala na to pogoda – uczestnicy mogą obserwować niebo przez teleskopy. Program trwa do około 10:30 wieczorem.
Warto przyjechać po godz. 7:30 i zabrać własne krzesło turystyczne albo koc. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc parkingowych organizatorzy zdecydowanie zalecają wcześniejszą rezerwację.
To właśnie tutaj zwykła wycieczka do lasu może zmienić się w coś, co dzieci będą pamiętały znacznie dłużej: rano wędrówka po górach, po południu piknik, a wieczorem Saturn, Księżyc czy gwiazdy oglądane przez prawdziwy teleskop.
Można zostać na noc
Jeżeli jeden dzień to za mało, w Jenny Jump można również przenocować. Las oferuje miejsca dla namiotów i przyczep kempingowych, a także miejsca przeznaczone dla grup. Kemping położony jest w zalesionej części parku, dzięki czemu można rozpocząć kolejny dzień praktycznie od wyjścia na szlak.
To szczególnie ciekawa opcja właśnie jesienią. Chłodniejszy wieczór przy ognisku, nocne obserwowanie nieba i poranny spacer po lesie tworzą zupełnie inną wycieczkę niż typowy kilkugodzinny wypad do parku.

Kategoria: Podróże > Weekend z PLUSem
Data publikacji: 2026-09-28











