Kandydaci na prezydenta proponują zniesienie podatków od napiwków
Donald Trump, kandydat na prezydenta USA, zapowiedział wprowadzenie kontrowersyjnych zmian podatkowych. Jego plan zakłada zniesienie podatków od napiwków i wynagrodzeń za nadgodziny w celu wsparcia najsłabiej zarabiających pracowników oraz zmotywowania ich do podjęcia dodatkowych obowiązków służbowych i poprawienia swojej trudnej sytuacji. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris również opowiedziała się za zniesieniem podatku od napiwków.
Według think tanku Tax Foundation na tego typu zmianach podatkowych budżet straci ponad 100 miliardów dolarów w dekadę.
Napiwki i nadgodziny na własnych warunkach
Obecny system podatkowy w USA traktuje napiwki oraz nadgodziny jako część standardowego wynagrodzenia, dlatego są one opodatkowane na równi z podstawową pensją.
Zwolnienie z podatków mogłoby ulżyć pracownikom zarabiającym najsłabiej, ponieważ dałoby ich przynajmniej chwilowy oddech. Na przykład, osoby pracujące w gastronomii, które regularnie otrzymują napiwki, zaoszczędzą na tym setki, a nawet tysiące dolarów rocznie.
Pracodawcy i pracownicy szybko dostosują się do nowych zasad
Według ekspertów zarówno pracownicy, jak i pracodawcy szybko znajdą sposoby na zoptymalizowanie swoich rozliczeń podatkowych, jeśli propozycja wejdzie w życie.
Możliwość legalnego uniknięcia podatków od nadgodzin mogłaby poskutkować większą elastycznością w zarządzaniu wynagrodzeniami i przynieść korzyści firmom poprzez wzrost liczby godzin pracy i napiwków.
Zniesienie podatków ma zachęcić do pracy
Zdaniem kandydatów ulga podatkowa mogłaby skłonić więcej osób do podejmowania dodatkowych prac i pomogłaby rozwiązać problem braków kadrowych w niektórych sektorach w gospodarce USA.
Dzięki zniesieniu opodatkowania pracownicy powinni być bardziej zmotywowani do brania nadgodzin z uwagi na świadomość, że całość dodatkowych zarobków trafi do ich kieszeni.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-10-14












