Ubiegły rok dał nowe dowody na to, jak dramatyczna sytuacja związana z fentanylem wpływa na USA.
Kilka miesięcy temu agenci federalni zatrzymali mężczyznę, który przewoził chemikalia do Meksyku w ramach współpracy z kartelem Sinaloa. Oszacowano, że dwa lata dostarczył on około 7 tys. kilogramów składników potrzebnych do produkcji fentanylu. Ta ilość wystarczyła, aby wyprodukować 5,3 miliarda tabletek – to dawka mogąca zabić wszystkich mieszkańców Stanów Zjednoczonych kilkakrotnie.
Szlak przemytniczy wiódł z Chin, przez Los Angeles, aż do Tucson.
Globalizacja przestępczości narkotykowej
Dziennikarze Reutera opisali, jak globalizacja przyczyniła się do rozwoju przemytu narkotyków. Podobnie jak w przypadku kokainy w Europie, gdzie przemytnicy korzystają z ogromnych portów, także USA stały się kluczowym punktem tranzytowym dla chińskich chemikaliów. Wynika to z liberalizacji przepisów handlowych z 2016 roku, które ułatwiły import tanich towarów z Chin.
Zasady de minimis pozwalają na wprowadzenie do USA paczek o wartości do 800 USD bez cła i z minimalnymi kontrolami. To stworzyło idealne warunki dla meksykańskich karteli, które produkują fentanyl i przemycają go z powrotem do Stanów Zjednoczonych.
Problem de minimis
Liberalizacja przepisów handlowych przyczyniła się do napędzania problemu z fentanylem. Codziennie do USA trafia prawie 4 miliony paczek w ramach przepisów de minimis, a tylko niewielka ich część jest kontrolowana przez służby celne. Drobne paczki, często z chemikaliami potrzebnymi do produkcji fentanylu, bywają maskowane jako artykuły gospodarstwa domowego.
Prekursory przemycone nawet w małych ilościach mogą być użyte do produkcji ogromnych ilości narkotyków. W 2023 roku prawie 75 tys. osób w USA zmarło z powodu przedawkowania syntetycznych opioidów.
Wyzwanie dla administracji
Prezydent Joe Biden postanowił zająć się problemem i zaplanował zmiany w przepisach dotyczących importu. Chce ograniczyć możliwość zwolnienia z cła dla wielu chińskich towarów. To spotkało się z oporem Pekinu. Jednak zmiany mogą być trudne do wprowadzenia przed końcem jego kadencji.
Administracja Bidena szacuje, że około 40 proc. importu, w tym 70 proc. tekstyliów i odzieży z Chin, przestanie być zwolnionych z cła. Mimo wszystko zdaniem ekspertów to nie wystarczy. Bo aby skutecznie walczyć z problemem fentanylu, Kongres będzie musiał oprócz zaostrzenia procedur handlowych m.in. zwiększyć zasoby służb granicznych.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-10-07












