PLUS

Baner

Babie lato na City Island

Babie lato na City Island

Nadchodzi jesień, drzewa po woli zaczynają zmieniać kolory, noce stają się chłodne a w powietrzu unoszą się cieniutkie nitki babiego lata. Jednym słowem zaczyna się jedna z najpiękniejszych pór roku w Nowym Jorku.

Jeśli jednak nie jesteście jeszcze na nią gotowi i jak najdłużej chcecie cieszyć się ostatnimi cieplejszymi dniami, powinniście wybrać się na City Island - tam lato trwa jakby troszeczkę dłużej.

Ta niewielka wyspa położona w Pelham Bay  na Bronksie swoją atmosferą przypomina urokliwe nadmorskie miasteczka Nowej Anglii. Jest tu bowiem wszystko co kojarzy nam się z północno - wschodnim wybrzeżem USA - mariny pełne łodzi, wiktoriańskie domki upstrzone marynistycznymi ozdóbkami, maleńkie galerie i zatrzęsienie knajpek z owocami morza. Gdy powoli kończy się sezon przyjeżdża tu wielu nowojorczyków by po raz ostatni w tym roku przepłynąć się po zatoce, podziwiać obłędny zachód słońca nad Manhattanem i przed zimą najeść świeżymi małżami, homarami i ostrygami. Jednak nie zawsze na City Island było tak sielsko - wyspa ma bowiem całkiem burzliwą historię!

Miasteczko założone zostało w 1761 roku i ze względu na swoje położenie od początku związane było z morzem - działały tu stocznie, budowano i reperowano łodzie, prężnie rozwijało się rybołóstwo, zbierano tu także i hodowano ostrygi, które notabene  dopiero całkiem niedawno zyskały status dania wykwintnego. Podobnie jak małże, ostrygi  były jedzeniem biedaków - przy odrobinie wysiłku każdy mógł je sobie po prostu pozbierać na plaży czy w przybrzeżnych płyciznach.

Wyspa początkowo była..prywatna. Najpierw od 1654 roku należała do rodzin Pallów i Palmerów by  w 1819 roku stać się częścią miasteczka Palham należącego do Westchester County.Częścią Nowego Jorku City Island stało  się dopiero w 1898 roku. Swoją nazwę wyspa zawdzięcza ambicjom jednego z pierwszych właścicieli - Benjamina Palmera, który uważał ówczesną wysepkę Great Minnefords Island za rywalkę New York City. Dlatego też w końcu XVIII wieku wyznaczył na wyspie sieć ulic a także zainicjował połączenia promowe ze stałym lądem a samą wyspę przemianował na City Island.  Niestety, zaangażowanie Palmera podczas Wojny o Niepodległość ściągnęło na niego gniew Brytyjczyków, którzy w 1776 roku splądrowali wyspę a niedługo samego Palmera wraz z rodziną wysiedlili na..Manhattan. No coż, los bywa przewrotny…Nieszczęsny Benjamin Palmer nigdy już nie odwiedził swojej wyspy, która tymczasem zyskiwała coraz większe znaczenie dla obronności niepodległych już Stanów Zjednoczonych. 

Strategiczne  położenie City Island w XIX wieku i jeszcze na początku XX wieku  stanowiło integralną część obrony portów New York City. Każdy statek przybywający  do New York Harbor od strony Long Island Sound musiał najpierw przybić do City Island by zabrać na pokład pilota, który miał nawigować go płynąc obok dwóch fortów ( Schuyler na Bronxie i Totten na Queensie)  by przez East River dobić do jednego a nowojorskich portów. Wymóg ten o mało nie doprowadził zresztą do tragedii. W 1917 roku pewien frachtowiec wpłynął do Eastchester Bay nie meldując się na City Island. Zaalarmowani żołnierze Fort Totten wystrzelili w stronę statku ostrzegawczy pocisk. Odbił się on od wody  i rykoszetem..uderzył w Fort Schuyler gdzie wybuchł. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a zburzoną przez pocisk ścianę podziwiać można w forcie Schuyler po dziś dzień.

Przez kolejne dziesięciolecia City Island wyrabiało sobie opinię miejsca, gdzie powstają najlepsze łodzie w tej części USA. To w stoczniach  City Island zbudowano łodzie, które pod amerykańską banderą zdobywały puchary w wielu międzynarodowych regatach. Poza marynistycznymi urokami, CIty Island to także wspaniale zachowane wiktoriańskie domy, które podziwiać można zwłaszcza przechadzając się Minnieford Avenue. Trudno to dziś sobie wyobrazić, ale na tej ulicy asfalt położono dopiero w…1999 roku!

 

Jeśli chcielibyście natomiast lepiej poznać historię tej niezwykłej wyspy, dowiedzieć się czegoś o życiu tutejszych mieszkańców przez stulecia tak blisko związanymi z morzem - koniecznie odwiedźcie City Island Nautical Museum.

Znajdziecie tu kolekcję zdjęć, dokumentów i artefaktów które nie tylko Was zachwycą ale także zadziwią, że tak blisko tętniącej życiem metropolii tak długo istniało miejsce, które z wdziękiem ale i uporem opierało się współczesności!

Kategoria: Podróże > Weekend z PLUSem

Data publikacji: 2020-09-30

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.