PLUS

Baner

Środa Popielcowa

Środa Popielcowa

Pierwszym dniem Wielkiego Postu jest Środa Popielcowa, nazywana także Popielcem lub Środą Wstępną.

Post wielkanocny, zwany także Wielkim, trwa przez sześć tygodni i poprzedza obchody święta Wielkiejnocy. Dla chrześcijan ma on znaczenie oczyszczające. Rozpoczyna go Środa Popielcowa, która jest świętem ruchomym, uzależnionym od dnia kiedy wypada Wielkanoc.

Pierwszym dniem Wielkiego Postu jest Środa Popielcowa, nazywana także Popielcem lub Środą Wstępną. Tego dnia we wszystkich kościołach podczas nabożeństwa posypuje się głowy wiernych popiołem z ubiegłorocznych palm wielkanocnych (kiedyś uważano, że są to sproszkowane ludzkie kości).

Według Ludwika Stomma (1981: 111) do XIV w. obowiązywała również, popierana przez duchowieństwo, tradycja spowiadania się w Środę Popielcową, wypełniania zadanej pokuty przez okres Wielkiego Postu i udzielenie rozgrzeszenia dopiero w Wielki Czwartek. Natomiast komunia była przyjmowana w dzień Wielkanocy i ponownie na Pięćdziesiątnicę.

Rytuał posypywania głów popiołem został wprowadzony w IV wieku i aż do wieku X obowiązywał osoby publicznie odprawiające pokutę. Po ceremonii musiały one opuścić kościół i wrócić do niego dopiero po spowiedzi wielkanocnej w Wielki Czwartek. Później sypanie głowy popiołem stało się obrzędem symbolicznym, stosowanym wobec wszystkich. Chociaż jeszcze w XVIII-XIX wieku księża dawali popiół tylko głowie rodziny, np. ojcu, którzy po powrocie z kościoła sypał popiół na głowy swoich bliskich.

Księża sypiąc popiół na głowy wiernych wymawiają słowa: „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”, co ma przypominać wiernym o śmierci i przemijaniu rzeczy ziemskich.

Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III tak opisał obchody kościelne święta: „w ten dzień w kościołach dawano ludowi opielec, to jest przyklękającym przed wielkim ołtarzem lub przed innym pobocznym po odprawionej mszy świętej ksiądz posypywał głowy popiołem z palmy w Kwietną Niedzielę święconej (nie z trupich kości, jak rozumie prostactwo) upalonym, przypominając ludowi tym sposobem, że kiedyś w proch się obróci, zatem żeby się do marności światowych, a tym bardziej do rozpusty nie przywiązywał, ale owszem za zbytki i swawole mięsopustne miał się przy poście świętym do pokuty. Na ten popielec zjeżdżali się i schodzili do kościołów wszyscy katolickiego wyznania, panowie nawet najwięksi nigdy go nie opuszczali. Ale że nie wszyscy byli sposobni w Stępną Środę do przyjęcia tego obrządku, przeto dawano go drugi raz po kościołach, mianowicie po wsiach, w pierwszą niedzielę postu. Taka zaś była jeszcze pobożność Polaków pod panowaniem Augusta III w latach początkowych, że nawet chorzy, nie mogący dla słabości przyjąć popielcu w kościele, prosili o niego, aby im był dany w łóżku”.

Za czasów wyżej wspomnianego króla młodzież miała inny sposób na rozpoczęcie Wielkiego Postu. Popiół rozdawali sobie sami, trzepiąc się po głowach workami napełnionymi popiołem albo wysypując na głowę miskę nim wypełnioną, najczęściej osobnikowi odmiennej płci. Inna ceremonia związana z popiołem polegała na rzuceniu o ziemię garnkiem nim napełnionym, oczywiście pod nogi upatrzonej osoby tak blisko aby ją obsypał.

Interesujący zwyczaj związany był z przyczepianiem kobietom różnego rodzaju „ozdób” przez chłopców: „zaś przy kościołach w Stępną Środę po miastach chłopcy, studencikowie, czatowali na wchodzącą do kościoła białą płeć, której przypinali na plecach kurze nogi, skorupy od jajec, indycze szyje, rury wołowe i inne tym podobne materklasy; tak zaś to sprawnie robili, że tego osoba dostająca nie czuła, bo to plugastwo było uwiązane na sznurku lub nici, do końca, której była przyprawiona szpilka zakrzywiona jak wędka, więc chłopiec do takich figlów wyćwiczony byle się dotchnął ową szpilką sukni, wraz i figla na osobie zawiesił. A ta ni o czym nie wiedząc, pięknie przybraną i wiele razy będąca dystyngowaną, postępowała w kościół z dobrą miną, gdy tymczasem wiszącym na plecach kawalcem pustym głowom śmiech z siebie czyniła, którym się i sama, na koniec od kogo roztropnego uwolniona od wisielca, zarumienić musiała”.

Przy czym starsi nie dawali o wiele lepszego przykładu, traktując czas od Tłustego Czwartku do Środy Popielcowej jako okres wzmożonych zabaw, zapraszania gości, tańców, śpiewów i pijatyk, które często przedłużały się na Wstępną Środę, a nawet czwartek. Dopiero w pierwszy piątek postu hamowali się, przynajmniej jeśli chodzi o tańce.

Jeszcze w początkach XX wieku przez znaczną część dnia w Środę Popielcową trwały zabawy i psoty takie jak: przyczepianie klocków starym pannom i kawalerom, pochody karnawałowych maszkar, spotkania w karczmie, tańce kobiet na wysoki len, czy przyczepianie kłody tym, którzy pozostawali w stanie wolnym choć przyszedł już na nich czas (musieli ciągnąć tę kłodę do karczmy i wykupywać się wódką).

W końcu zapadała pełna zadumy cisza. Niedozwolona była głośna muzyka, wszelkie zabawy, śpiewy, spotkania. Natomiast młodzież i dzieci karcono za głośniejsze zabawy, czy okrzyki. Środa Popielcowa jest punktem granicznym, przejściem z karnawałowych zabaw do ciszy i skupienia wynikających z Wielkiego Postu.

Kategoria: Ciekawostki

Data publikacji: 2017-03-01

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.