Od 5 sierpnia w stanie Nowy Jork obowiązuje ustawa Medical Aid in Dying Act, która umożliwia niektórym nieuleczalnie chorym pacjentom zakończenie życia przy pomocy leków przepisanych przez lekarza.
Nowy Jork dołączył tym samym do grona czternastu amerykańskich jurysdykcji dopuszczających taką formę pomocy medycznej. Jeszcze przed wejściem przepisów w życie wywołały one jednak gorącą debatę prawną, etyczną i religijną.
Kto może skorzystać z nowych przepisów?
Nowe prawo obejmuje wyłącznie osoby pełnoletnie, będące mieszkańcami stanu Nowy Jork, u których lekarze stwierdzili nieuleczalną chorobę z przewidywanym czasem życia nieprzekraczającym sześciu miesięcy.
Aby otrzymać receptę na lek, pacjent musi samodzielnie wyrazić swoją wolę i zachować pełną zdolność do podejmowania świadomych decyzji. Diagnozę oraz rokowania potwierdza dwóch niezależnych lekarzy.
Istotnym elementem ustawy jest wymóg, aby to sam pacjent przyjął przepisany preparat. Nikt – ani członek rodziny, ani personel medyczny – nie może podać go w jego imieniu. Rozwiązanie to ma stanowić dodatkowe zabezpieczenie przed jakąkolwiek formą nacisku lub przymusu.
Rozbudowany system zabezpieczeń
Procedura uzyskania pomocy została obwarowana szeregiem wymogów. Chory musi złożyć zarówno ustny, jak i pisemny wniosek. Rozmowa, podczas której wyraża swoją wolę, ma zostać zarejestrowana w formie nagrania audio lub wideo i dołączona do dokumentacji medycznej.
Ustawa przewiduje również pięciodniowy okres oczekiwania pomiędzy wystawieniem recepty a możliwością jej realizacji. W tym czasie pacjent może zmienić decyzję.
Nowością na tle podobnych regulacji obowiązujących w innych stanach jest obowiązkowa ocena psychologiczna lub psychiatryczna. Specjalista ma potwierdzić, że chory jest świadomy konsekwencji swojej decyzji i nie znajduje się pod wpływem zaburzeń ograniczających zdolność podejmowania decyzji.
Lekarz prowadzący ma także obowiązek omówić z pacjentem wszystkie dostępne możliwości leczenia, w tym opiekę paliatywną, hospicyjną oraz metody łagodzenia bólu.
Przepisy zawierają również zabezpieczenia dotyczące świadków oraz tłumaczy uczestniczących w procedurze. Nie mogą to być osoby, które mogłyby odnieść jakąkolwiek korzyść finansową w przypadku śmierci pacjenta.
Wieloletnia debata zakończyła się uchwaleniem ustawy
Przyjęcie nowych przepisów poprzedziły ponad dziesięć lat dyskusji w stanowym parlamencie. Gubernator Kathy Hochul podpisała ustawę na początku lutego, wyznaczając półroczny okres przygotowawczy przed jej wejściem w życie.
Choć zwolennicy podkreślają, że nowe prawo daje nieuleczalnie chorym możliwość godnego zakończenia życia i większą kontrolę nad własnym losem, przeciwnicy ostrzegają przed konsekwencjami etycznymi oraz możliwością wywierania presji na osoby starsze i ciężko chore.
Katolickie zakony walczą w sądzie
Największe kontrowersje wywołała sprawa placówek prowadzonych przez organizacje religijne.
Kilka katolickich zgromadzeń zakonnych oraz prowadzonych przez nie domów opieki i hospicjów złożyło pozew przeciwko władzom stanu. Wśród powodów znalazły się m.in. Little Sisters of the Poor oraz Carmelite Sisters for the Aged and Infirm.
Zakony argumentują, że nowe przepisy mogą naruszać ich wolność religijną i zmuszać do działań sprzecznych z nauczaniem Kościoła katolickiego.
Pod koniec lipca federalna sędzia Anne Nardacci wydała tymczasowe postanowienie chroniące powodów przed egzekwowaniem przepisów do czasu rozpatrzenia sprawy. Oznacza to, że katolickie placówki objęte pozwem nie muszą obecnie stosować nowych regulacji, dopóki sąd nie wyda ostatecznego orzeczenia.
Czy lekarze mogą odmówić?
Tak. Ustawa wyraźnie podkreśla, że udział w procedurze jest całkowicie dobrowolny.
Lekarze, pielęgniarki, farmaceuci oraz placówki medyczne mają prawo odmówić uczestnictwa w procedurze bez ponoszenia odpowiedzialności prawnej. Z możliwości tej mogą korzystać również hospicja prowadzone przez organizacje religijne.
Zdaniem przedstawicieli Kościoła katolickiego przepisy nadal nie gwarantują jednak wystarczającej ochrony wolności sumienia, dlatego walka o ich zmianę będzie kontynuowana przed sądami.
Ważny temat również dla Polonii
Dla wielu polonijnych rodzin sprawa ma wymiar bardzo praktyczny. Znaczna część starszych mieszkańców Nowego Jorku korzysta z opieki katolickich domów seniora, hospicjów i placówek prowadzonych przez zgromadzenia zakonne. Ostateczne rozstrzygnięcie sądu może więc wpłynąć na sposób funkcjonowania tych instytucji oraz zakres świadczonych przez nie usług.
Debata wokół wspomaganej śmierci pokazuje, jak trudne pozostaje znalezienie równowagi pomiędzy prawem pacjenta do decydowania o własnym leczeniu, obowiązkami lekarzy oraz konstytucyjnie chronioną wolnością religijną. Spór z pewnością nie zakończy się wraz z wejściem ustawy w życie – przeciwnie, wiele wskazuje na to, że dopiero teraz rozpoczyna się jego kolejny etap.
Kategoria: Wiadomości > Metropolia
Data publikacji: 2026-08-18












