Sankcje na Nord Stream 2
Stany Zjednoczone ponownie nałożyły sankcje na podmioty związane z projektem gazociągu Nord Stream 2. To kolejny krok w długotrwałej polityce sprzeciwu wobec tego rosyjskiego przedsięwzięcia.
Departament Stanu USA wyjaśnia, że decyzja o sankcjach ma powstrzymać próby ożywienia projektu, który od lat budzi kontrowersje wśród zachodnich sojuszników. Sankcje mają utrudnić finansowanie oraz współpracę międzynarodową.
Nowe powody
Zgodnie z komunikatem ministerstwa na liście objętych restrykcjami znalazły się zarówno podmioty, jak i osoby oraz statki, które wcześniej już objęto sankcjami. Wśród nowych podmiotów wskazano właścicieli statków, którzy dołączyli do projektu, oraz ponownie spółkę Nord Stream 2 AG.
Na liście znalazł się także niemiecki szef tej firmy, Matthias Warnig, który ma bliskie związki z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.
USA wobec Nord Stream 2: sprzeciw trwa
Wicerzecznik Departamentu Stanu, Vedant Patel, wyjaśnił, że decyzja o nałożeniu sankcji ma także wymiar symboliczny. Jest wyrazem długotrwałego sprzeciwu USA wobec Nord Stream 2. Skąd bierze się opór?
Stany Zjednoczone uważają bowiem ten projekt za geopolityczny instrument Rosji mający na celu wykorzystanie zasobów energetycznych jako narzędzia presji na Europę. Patel podkreślił, że USA będą kontynuować działania mające zapewnić to, że Rosja nie będzie mogła wykorzystywać swoich zasobów energetycznych jako broni.
Zawieszenie sankcji a decyzja Bidena
Tuż po objęciu władzy przez administrację Joe Bidena, w 2021 roku, Departament Stanu zawiesił część sankcji nałożonych przez Kongres, uzasadniając to obawami o wpływ restrykcji na relacje z Niemcami.
Administracja uznała, że sankcje nie powstrzymają zakończenia budowy gazociągu. Ostatecznie, po eskalacji sytuacji na Ukrainie, prezydent Biden ogłosił pełne sankcje na Nord Stream 2, dzień przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-12-26












