PLUS

Baner

Wyższość prawa nad prawem

Wyższość prawa nad prawem

Deportacja to stara jak świat metoda pozbywania się przez państwo „nieproszonych gości”.

Jest to na ogół proces legalny i usankcjonowany przez prawo imigracyjne. Nagonki na imigrantów istnieją od zawsze, a powodów do usuwania ich poza granice państwa jest wiele. Wiadomo, że w Ameryce nie toleruje się osób z poważną przeszłością kryminalną – złodziei, członków gangów, morderców, handlarzy narkotyków. Wydala się też ludzi stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa lub dla państwa, np. szpiegów lub anarchistów. Ale rzadko słyszy się o kimś, komu odmówiono prawa pobytu w USA z powodu… fotografii. A raczej z powodu braku fotografii. Historia dotyczy pana Daniela Zehr – Amisza z Kanady, który ubiegał się o prawo stałego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Pan Zehr jest członkiem radykalnej sekty religijnej -  Old Order Amish, która uznaje Biblię za bezpośredni  i dosłowny kodeks praw. W interpretacji tej sekty Amiszów, Biblia zakazuje im odtwarzanie przez człowieka natury, ponieważ jest ona dziełem boskim. Portrety, rzeźby, obrazy przedstawiające to, co stworzone przez Boga są niedopuszczalne. Zakazane jest oglądanie telewizji, kręcenie filmów, robienie zdjęć. I tu jest właśnie „pies pogrzebany”, albo „kość niezgody”  pana Daniela Zehr z rządem Stanów Zjednoczonych. W czerwcu 2001 roku pan Zehr przybył do USA, ożenił się i osiedlił się w Clarion County w Pensylwanii. W grudniu 2003 roku pojechał do Kanady w odwiedziny do chorego ojca. Kiedy usiłował po miesiącu wrócić do Stanów Zjednoczonych, dowiedział się na granicy, że właśnie dokonał dobrowolnej deportacji i nie ma prawa ponownie wjechać do USA, ponieważ nie posiada dokumentu ze zdjęciem. Pan Zehr, którego religia zabrania wykonywania fotografii ludzkiej twarzy, zaproponował w zamian swoje odciski palców, lecz niestety przedstawiciele Department of Homeland Security uparli się, że fotografia osoby jest niezbędna dla ustalenia jej tożsamości. W odpowiedzi Daniel Zehr zaskarżył Stany Zjednoczone Ameryki o złamanie podstawowego prawa gwarantowanego przez pierwszą poprawkę do Konstytucji, czyli prawa wolności religijnej. Nie wiemy niestety, jak zakończyła się historia Daniela Zehr, bo na tym urywają się wszelkie publikacje w tej sprawie. Mamy jednak nadzieję, że prokuratorzy federalni nie przyczynili się naruszenia innych boskich praw i przez swój upór nie zmusili pana Zehr do rozwodu.

Mirosława Skowrońska

Kategoria: Porady > Imigracyjne

Data publikacji: 2018-01-08

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.