Czwórka mieszkańców Los Angeles została aresztowana w związku z niecodziennym oszustwem ubezpieczeniowym. Grupa miała upozorować zniszczenie swoich luksusowych samochodów przez niedźwiedzia tylko po to, by wyłudzić odszkodowanie.
Jak się okazało, „niedźwiedź” był człowiekiem w przebraniu.
Kto odpowiada za oszustwo?
Śledztwo przeprowadzone przez California Department of Insurance ujawniło szczegóły tej sprawy. Zatrzymano cztery osoby: Rubena Tamraziana, Ararata Chirkina, Vahe Muradkhanyana i Alfiyę Zuckerman. Wszystkim postawiono zarzuty spisku i oszustwa ubezpieczeniowego.
Grupa twierdziła, że ich samochody zostały uszkodzone przez dzikie zwierzę. W jednym z przypadków, w Lake Arrowhead, zgłosili oni, że niedźwiedź wszedł do wnętrza Rolls Royce'a Ghosti i zniszczył jego tapicerkę. Nagranie miało potwierdzać te wydarzenia.
Nagrania ujawniły przebrane osoby
Dochód wzbudziło wątpliwości, gdy firma ubezpieczeniowa dokładniej przeanalizowała materiał dowodowy. Na nagraniu nie widnieje prawdziwy niedźwiedź, lecz człowiek w kostiumie. Kolejne śledztwo ujawniło podobne wnioski dotyczące dwóch samochodów marki Mercedes. Nagrania zgłoszone w dwóch innych firmach również przedstawiały przebranych oszustów, nieprawdziwe zwierzęta.
Konsultacja z biologiem potwierdziła, że na wszystkich nagraniach widoczne są osoby w kostiumach. W autach brakowało typowych dla dzikiego zwierzęcia śladów, a zadrapania nie odpowiadały śladom po pazurach niedźwiedzia.
Straty na ponad 140 tys. dolarów
Przeszukanie domów podejrzanych dostarczyło kluczowego dowodu – odnaleziono kostium niedźwiedzia. W efekcie firmom ubezpieczeniowym, które uwierzyły w oszustwo, wyrządzono straty sięgające 140 tys. dolarów.
Sprawa pokazuje, jak daleko mogą posunąć się oszuści, by wyłudzić pieniądze. Choć oszustwo zostało wykryte, próba manipulacji kosztowała spółki ubezpieczeniowe spore kwoty. Śledztwo się toczy.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-11-21












