Statek towarowy, który stanął w płomieniach podczas przewożenia prawie 3000 samochodów u wybrzeży Holandii, nadal płonie – poinformowała straż przybrzeżna.
Pływająca pod panamską banderą Fremantle Highway płynął z niemieckiego portu Bremerhaven do Singapuru, kiedy we wtorek tuż przed północą wybuchł pożar. Jeden indyjski członek załogi zginął, a kilku z 22 innych na pokładzie zostało rannych.
Straż przybrzeżna poinformowała, że przyczyna pożaru jest nieznana. Japoński właściciel statku powiedział, że istnieje „duża szansa, że pożar zaczął się od samochodów elektrycznych”, ale dodał, że przyczyna wciąż wymaga zbadania.
Na frachtowcu znajduje się 3783 samochodów, w tym auta marki Mercedens-Benz i BMW. Wcześniej pojawiały się informacje, że znajduje się tam 25 samochodów elektrycznych. Firma K Line, czarterująca statek, przekazała, że w rzeczywistości jest ich 498.
Ekipy ratownicze czekają, aż temperatura spadnie, zanim spróbują wejść na pokład płonącego frachtowca dryfującego po Morzu Północnym. Holenderski rząd twierdzi, że ryzyko wycieku ropy jest niskie.
Bliskość Fremantle Highway do Wadden Sea wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa - ekologicznie wrażliwego siedliska ptaków - wywołała obawy dotyczące skutków środowiskowych w przypadku zatonięcia statku.Jeśli statek zatonie, duże ilości paliwa i innych szkodliwych dla środowiska zanieczyszczeń z ładunku statku towarowego mogą w znacznym stopniu zanieczyścić wrażliwy ekosystem Morza Północnego. Unikalny park narodowy Morza Wattowego jest w poważnym niebezpieczeństwie. (Reuters, AFP, AP, dpa)
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2023-07-28













