Niemal 250 lat temu Tadeusz Kościuszko projektował system obronny West Point, który miał uniemożliwić Brytyjczykom przejęcie kontroli nad doliną Hudsonu.
We wrześniu 2026 roku w miejsca związane z polskim generałem wrócili jego rodacy – tym razem wyposażeni nie w plany fortyfikacji, lecz w skanery laserowe, drony i aparaty wykonujące zdjęcia o gigantycznej rozdzielczości. Trzech specjalistów z Polski rozpoczęło tworzenie cyfrowego archiwum jednego z najważniejszych polskich śladów w historii amerykańskiej rewolucji.
Przez ponad dwa tygodnie, od 14 do 29 września, ekipa Fundacji Wirtualizacji Narodowego Dziedzictwa Kulturowego z Gorzowa Wielkopolskiego pracowała na terenie Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point.
Nad Fortem Putnam pojawił się dron, który za zgodą akademii mógł wykonywać loty w ściśle określonych strefach. Na ziemi trwało natomiast laserowe skanowanie historycznych fortyfikacji. W muzeum uczelni specjaliści dokumentowali armaty, pamiątkowe tablice i przedmioty związane z Tadeuszem Kościuszką.
W efekcie mają powstać niezwykle dokładne cyfrowe kopie miejsc i zabytków przypominających o działalności polskiego inżyniera wojskowego w Ameryce.
Amerykańska Akademia Wojskowa poinformowała o przedsięwzięciu 2 października. Wrześniowa wyprawa była pierwszą częścią projektu „Tadeusz Kościuszko w West Point: Cyfrowe Dziedzictwo Polsko-Amerykańskiego Bohatera Wolności”. Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych polski zespół pokonał około 4200 mil. Kontynuację prac zaplanowano na przyszły rok.
West Point zapisane z dokładnością skanera
Projekt jest znacznie bardziej rozbudowany niż zwykła dokumentacja fotograficzna.
Polacy zajęli się ośmioma najważniejszymi miejscami związanymi z systemem obronnym West Point. Wśród nich znalazły się Fort Putnam, Fort Clinton, reduty, pomnik Kościuszki, armaty stojące na Trophy Point oraz zachowane elementy słynnego Wielkiego Łańcucha.
Piotr Białobrzycki, założyciel i prezes fundacji, odpowiada za naziemne skanowanie laserowe. Dane uzyskane z powierzchni ziemi są następnie łączone z fotografiami wykonywanymi z powietrza.
Białobrzycki ma wykształcenie z zakresu archeologii śródziemnomorskiej i historii sztuki, a cyfrową dokumentacją zabytków w różnych częściach świata zajmuje się od około 20 lat.
Jak podkreśla, nie chodzi o stworzenie atrakcyjnych wizualizacji, lecz o możliwie wierne odwzorowanie rzeczywistych obiektów.
– Celem misji są mierzalne cyfrowe bliźniaki 3D, a nie tylko zdjęcia, które dobrze wyglądają – wyjaśnia.
Takie modele mogą mieć w przyszłości znaczenie nie tylko edukacyjne, ale również konserwatorskie. Pozwolą bowiem porównywać stan zabytków i obserwować zachodzące w nich zmiany.
Ponad miliard pikseli na jednym obrazie
Inną częścią projektu zajmuje się Jerzy Pajor, który przez lata kierował jednymi z największych laboratoriów fotograficznych w Polsce.
W West Point wykonywał fotografie gigapikselowe. Powstające z nich panoramy mają ponad miliard pikseli, dzięki czemu można powiększać poszczególne fragmenty obrazu i oglądać detale niewidoczne na zwykłych zdjęciach.
Materiał ma zostać wykorzystany m.in. do przygotowania wirtualnych spacerów.
Z kolei Damian Kuc, specjalista od skanowania 3D, dokumentował metodą światła strukturalnego mniejsze obiekty znajdujące się w zbiorach akademii – m.in. armaty, broń Kościuszki i pamiątkowe tablice.
Ambicje projektu są duże. Zespół planuje przygotować ponad 70 szczegółowych modeli 3D historycznych przedmiotów przechowywanych w West Point Museum oraz zbiorach specjalnych biblioteki akademii.
Po zakończeniu prac użytkownik internetu będzie mógł odbyć wirtualne wycieczki po ośmiu miejscach. Projekt ma zawierać także 77 rekordów metadanych dostępnych w trzech wersjach językowych – polskiej, angielskiej i francuskiej.
Polski generał, który budował amerykańską twierdzę
West Point nie znalazło się na trasie polskiej ekipy przypadkowo.
To właśnie tutaj szczególnie dobrze widać mniej znaną stronę działalności Tadeusza Kościuszki w Ameryce. Polak kojarzony jest przede wszystkim jako bohater walk o wolność dwóch narodów, ale był również znakomicie wykształconym inżynierem wojskowym.
W czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych powierzono mu zadanie przygotowania systemu umocnień West Point.
Położenie tego miejsca miało ogromne znaczenie strategiczne. Kontrola nad Hudsonem mogła decydować o możliwości przemieszczania wojsk i zaopatrzenia, dlatego zabezpieczenie rzeki przed Brytyjczykami było jednym z najważniejszych zadań amerykańskiej armii.
Forty, reduty i inne elementy systemu obronnego zaprojektowane przez Kościuszkę miały wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu i utrudnić przeciwnikowi przejęcie kontroli nad tym odcinkiem Hudsonu.
Jednym z najbardziej niezwykłych elementów obrony był Wielki Łańcuch, rozciągnięty w poprzek rzeki. Jego potężne ogniwa do dzisiaj należą do najbardziej charakterystycznych historycznych obiektów w West Point.
Teraz również one są szczegółowo dokumentowane cyfrowo.
Pomnik ufundowany przez Polonię
Projekt obejmuje także pomnik Kościuszki, którego historia sama w sobie przypomina o wieloletnich związkach West Point z amerykańską Polonią.
Monument zaprojektował J.H.B. Latrobe, były kadet akademii, który zwyciężył w konkursie zorganizowanym przez kadetów. Kolumnę ukończono w 1829 roku.
Na tym jednak historia pomnika się nie zakończyła.
Po 84 latach na jego szczycie pojawił się posąg Kościuszki, a do monumentu dodano dwie wykonane z brązu tablice. Był to dar polskich świeckich i duchownych mieszkających w Stanach Zjednoczonych.
Innymi słowy, tę część monumentu ufundowała amerykańska Polonia.
Po wielu dekadach pomnik zaczął wymagać poważnych prac konserwatorskich. W 2021 roku jego pogarszający się stan zauważył kadet Nicholas Kramer, który zwrócił się w tej sprawie do stowarzyszenia absolwentów West Point.
Co ciekawe, podczas późniejszej renowacji również wykorzystano technologię obrazowania 3D.
Pierwsze uroczystości ku czci Kościuszki przy odnowionym pomniku odbyły się 26 kwietnia 2025 roku.
Jennifer Voigtschild, główna historyczka akademii, mówiła wówczas o szczególnym znaczeniu polskiego inżyniera dla Stanów Zjednoczonych.
– Stany Zjednoczone mają dług wdzięczności wobec tego polskiego inżyniera, który zgłosił się na ochotnika w rozpaczliwym momencie, kiedy wynik rewolucji amerykańskiej wisiał na włosku – podkreśliła.
Voigtschild pomagała również polskim specjalistom podczas ich wrześniowej pracy w West Point.
Projekt finansowany po obu stronach Atlantyku
Pierwszy etap przedsięwzięcia został w dużej części sfinansowany przez Kancelarię Senatu RP w ramach programu Senat–Polonia 2026. Według informacji fundacji wartość grantu wynosi 150 tys. zł. Pozostałe koszty fundacja pokryła ze środków własnych.
Osobna część przedsięwzięcia otrzymała wsparcie amerykańskiego Departamentu Stanu w ramach Ambassadors Fund for Cultural Preservation, w edycji Freedom 250. Według fundacji wartość tego finansowania wynosi 90 tys. dolarów.
Program wspiera zachowanie pamięci o Kościuszce także w Polsce.
28 września ambasador Stanów Zjednoczonych Thomas Rose ogłosił w Krakowie grant w wysokości 150 tys. dolarów, czyli około 577 tys. zł, przeznaczony na odnowienie terenu wokół Kopca Kościuszki. W tym miejscu ma powstać Centrum Polsko-Amerykańskie.
Cyfrowa kopia na przyszłość
Tworzenie precyzyjnych modeli West Point ma jeszcze jeden bardzo praktyczny cel.
Historyczne ziemne fortyfikacje pozostają wystawione na działanie deszczu, śniegu, zmian temperatury i naturalnej erozji. Ich wygląd powoli się zmienia.
Dokładne skany wykonane w 2026 roku mogą więc stać się cyfrowym punktem odniesienia. Za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat konserwatorzy będą mogli porównać stan obiektów z tym, jak wyglądały obecnie.
Technologia rozwiązuje również inny problem.
West Point jest czynną instalacją wojskową, dlatego dostęp do części miejsc pozostaje ograniczony. Wirtualne wycieczki mają pozwolić zobaczyć je także osobom, które nigdy nie będą mogły odwiedzić ich osobiście.
W przyszłym roku śladami Kościuszki dalej przez Amerykę
Moment rozpoczęcia projektu nie jest przypadkowy. Przedsięwzięcie wpisuje się w rocznice przypominające o wspólnej polsko-amerykańskiej historii – 250-lecie niepodległości Stanów Zjednoczonych, 250. rocznicę przybycia Kościuszki do Ameryki oraz 280. rocznicę jego urodzin.
– Chcieliśmy wykorzystać ten moment, żeby pokazać, że polski wkład w rewolucję amerykańską był konkretny i brzemienny w skutki – mówi Białobrzycki.
Zwraca przy tym uwagę, że choć nazwisko Kościuszki jest znane zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, zdecydowanie mniej osób zdaje sobie sprawę ze znaczenia jego wiedzy technicznej.
Dotyczy to nie tylko West Point, lecz także fortyfikacji Bemis Heights i ich znaczenia podczas walk pod Saratogą.
Dlatego West Point ma być dopiero początkiem.
W 2027 roku, kiedy przypadnie 250. rocznica bitew pod Saratogą oraz 210. rocznica śmierci Kościuszki, polska ekipa zamierza ponownie przyjechać do Stanów Zjednoczonych.
W planach jest zakończenie dokumentacji West Point, cyfrowe opracowanie pola bitwy pod Saratogą, rejestracja miejsc związanych z Kościuszką w Filadelfii oraz prace w Fort Ticonderoga.
Materiały wykonane podczas tegorocznej wyprawy – od zdjęć Fortu Putnam po szczegółowe skany ogniw Wielkiego Łańcucha – mają zostać na stałe zachowane również w repozytorium fundacji.
Białobrzycki zwraca uwagę, że właśnie w West Point najlepiej można zrozumieć Kościuszkę nie tylko jako bohatera, ale przede wszystkim jako inżyniera.
– Teren, rzeka Hudson, forty i reduty oraz ocalałe ogniwa Wielkiego Łańcucha tłumaczą jego decyzje lepiej niż jakikolwiek podręcznik – podsumowuje.
Dzięki polskim specjalistom ten fragment historii zostanie teraz zachowany nie tylko w kamieniu, ziemi i metalu. Otrzyma również swoją niezwykle dokładną, cyfrową kopię – dostępną dla kolejnych pokoleń.
Kategoria: Wiadomości > USA
Data publikacji: 2026-10-12











