PLUS

Tajemnica grobu Kazimierza Pułaskiego

Tajemnica grobu Kazimierza Pułaskiego

Był bohaterem dwóch narodów, jednym z ojców amerykańskiej kawalerii i polskim arystokratą, który oddał życie w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Jednak historia K. Pułaskiego nie zakończyła się wraz z jego śmiercią pod Savannah w 1779 roku.

Przez ponad dwa stulecia trwał spór o to, gdzie naprawdę został pochowany. Jego domniemane szczątki wykopywano, przenoszono, ponownie składano do grobu, a w końcu poddano badaniom antropologicznym i genetycznym. To, co odkryli naukowcy, przyniosło odpowiedź na jedną zagadkę i stworzyło kolejną.

Metalowa skrzynia pod pomnikiem

Jest rok 1996. W Monterey Square, jednym z najbardziej malowniczych placów historycznej części Savannah w Georgii, rozpoczyna się renowacja XIX-wiecznego pomnika Kazimierza Pułaskiego.

Monument wymaga poważnych napraw. Nikt nie spodziewa się jednak, że prowadzone prace otworzą jedno z najbardziej niezwykłych historycznych śledztw dotyczących bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość.

Pod pomnikiem znajduje się skorodowana metalowa skrzynia. W środku – ludzkie kości. Na skrzyni umieszczona jest tabliczka z nazwiskiem „Brigadier General Casimir Pulaski”. 

Teoretycznie wszystko powinno być jasne. Od połowy XIX wieku przyjmowano, że właśnie tam spoczywają szczątki polskiego generała.

Naukowcy postanowili jednak wykorzystać okazję i odpowiedzieć na pytanie, które historyków nurtowało od pokoleń: czy to naprawdę Kazimierz Pułaski?

Nie spodziewali się, że pierwsze badanie szkieletu jeszcze bardziej skomplikuje sprawę.

Polak, który walczył o dwie ojczyzny

Zanim jednak wrócimy do kości znalezionych w Savannah, trzeba cofnąć się do XVIII wieku.

Kazimierz Pułaski urodził się w 1745 roku w Warszawie w rodzinie szlacheckiej. Jako bardzo młody człowiek zaangażował się w konfederację barską i walkę przeciwko rosyjskim wpływom w Rzeczypospolitej. Po jej upadku znalazł się na emigracji. Ostatecznie trafił do Francji, gdzie poznał Benjamina Franklina. To właśnie Franklin pomógł mu znaleźć drogę do Ameryki, która prowadziła własną wojnę o niepodległość przeciwko Wielkiej Brytanii. 

Pułaski przybył do Ameryki w 1777 roku. Szybko pokazał swoje wojskowe umiejętności. Podczas bitwy nad Brandywine poprowadził kawalerię do szarży, która pomogła zabezpieczyć odwrót amerykańskich wojsk. Wkrótce Kongres powierzył mu stopień generała brygady i dowództwo kawalerii. Później utworzył własny Legion Pułaskiego. 

To właśnie z tego okresu wywodzi się jego amerykański przydomek – „Father of the American Cavalry”, ojciec amerykańskiej kawalerii.

Jego amerykańska kariera była jednak niezwykle krótka.

Ostatnia szarża

Jesienią 1779 roku wojska amerykańskie i francuskie próbowały odbić Savannah z rąk Brytyjczyków.

9 października podczas ataku Pułaski ruszył konno w kierunku brytyjskich pozycji. Relacje uczestników bitwy różnią się w szczegółach, ale są zgodne co do najważniejszego: polski generał został ciężko ranny kartaczem wystrzelonym z brytyjskiego działa. Miał zaledwie 34 lata.

I właśnie tutaj zaczyna się zagadka, która miała przetrwać ponad dwa stulecia. Co właściwie stało się z Pułaskim po bitwie?

Według jednej z najbardziej rozpowszechnionych wersji ciężko rannego generała wniesiono na pokład amerykańskiego statku Wasp. Pułaski miał umrzeć podczas rejsu w kierunku Charleston, a ponieważ jego ciało szybko się rozkładało, pochowano go w morzu w pobliżu Tybee Island.

Tak twierdził między innymi Paul Bentalou, oficer Legionu Pułaskiego, który wiele lat później utrzymywał, że był świadkiem wydarzeń. 

Ale istniała również druga opowieść. Według niej Pułaski wcale nie został pochowany w Atlantyku.

Grób na plantacji Greenwich

Alternatywna wersja prowadziła na Greenwich Plantation niedaleko Savannah. To tam miał trafić ciężko ranny generał i tam miał zostać pochowany.

Za tą wersją przemawiał m.in. list kapitana Wasp, Samuela Bulfincha, z 15 października 1779 roku. Pisał on o amerykańskim oficerze, który zmarł i którego ciało przekazano do pochowania na lądzie. Dokument nie wymieniał Pułaskiego z nazwiska, ale późniejsi badacze uznali, że mógł dotyczyć właśnie jego. 

Przez dziesięciolecia obie wersje funkcjonowały równolegle.

Tymczasem mieszkańcy Savannah postanowili uczcić polskiego bohatera monumentalnym pomnikiem. W 1853 roku, podczas przygotowań do jego budowy, na Greenwich Plantation otwarto grób, który według miejscowej tradycji miał być miejscem spoczynku Pułaskiego.

W grudniu 1853 roku wydobyto z niego ludzkie szczątki. Zbadali je miejscowi lekarze. Uznali, że wiek, budowa i wzrost zmarłego odpowiadają temu, co wiadomo było o generale. Kości umieszczono następnie w hermetycznie zamkniętej metalowej skrzyni i złożono w konstrukcji monumentu na Monterey Square. 

Wydawało się, że generał znalazł wreszcie miejsce wiecznego spoczynku. Ponad 140 lat później skrzynię otwarto ponownie.

Szkielet pasował. Ale miednica nie

Kiedy w 1996 roku naukowcy rozpoczęli badanie szczątków, znaleźli cały zestaw wskazówek sugerujących, że XIX-wieczni mieszkańcy Savannah mogli mieć rację. Wiek zmarłego odpowiadał wiekowi Pułaskiego. Zgadzał się również niewielki wzrost.

Na szkielecie widoczne były zmiany charakterystyczne dla człowieka, który znaczną część życia spędzał w siodle. Dla jednego z najwybitniejszych kawalerzystów swojej epoki trudno byłoby znaleźć bardziej odpowiedni ślad. Były też urazy odpowiadające obrażeniom, które – według źródeł historycznych – odniósł Pułaski. Naukowcy znaleźli między innymi ślad zagojonego urazu prawej ręki. 

Im więcej elementów układanki trafiało na swoje miejsce, tym bardziej wydawało się, że rozwiązanie jest blisko. Aż antropolodzy przyjrzeli się miednicy.

Jej budowa była charakterystyczna dla szkieletu kobiecego. Również delikatna struktura twarzy wskazywała na cechy zwykle klasyfikowane przez antropologów jako żeńskie. 

Pojawił się oczywisty wniosek: być może w 1853 roku popełniono błąd i pod pomnikiem Pułaskiego pochowano zupełnie inną osobę. Tylko dlaczego tak wiele pozostałych szczegółów zgadzało się z życiorysem generała?

DNA miało rozwiązać zagadkę

Badacze postanowili wykorzystać genetykę. Próbki pobrane ze szczątków z Savannah próbowano porównać z materiałem genetycznym pochodzącym od krewnej Pułaskiego pochowanej w Europie.

Problemem okazał się stan kości. Metalowy pojemnik przez lata korodował, a znajdujące się wewnątrz szczątki były w bardzo złym stanie. Technologia dostępna w latach 90. nie pozwoliła uzyskać wystarczająco pewnego wyniku.  Śledztwo utknęło.

Na szczęście naukowcy zrobili coś, co później okazało się kluczowe: zachowali część próbek kostnych na przyszłość, licząc, że technologia analizy DNA kiedyś się poprawi. I rzeczywiście tak się stało.

Ale zanim nauka dogoniła zagadkę Pułaskiego, trzeba było zdecydować, co zrobić z jego domniemanymi szczątkami.

Generał pochowany ponownie

9 października 2005 roku, dokładnie w 226. rocznicę bitwy pod Savannah, miasto urządziło Pułaskiemu uroczysty pogrzeb. Była msza, kondukt, żołnierze, polskie i amerykańskie delegacje, jeźdźcy konni oraz wojskowe honory. Trumna przeszła przez Savannah do Monterey Square. Szczątki ponownie złożono w krypcie przy pomniku. 

Historia zatoczyła koło.

W 1779 roku Pułaski zginął pod Savannah.

W 1853 roku domniemane szczątki wydobyto z ziemi na Greenwich Plantation.

W połowie XIX wieku umieszczono je pod pomnikiem.

W 1996 roku ponownie je wydobyto.

A w 2005 roku znów spoczęły w Savannah.

Tyle że najważniejsze pytanie wciąż pozostawało bez ostatecznej odpowiedzi.

Śledztwo rusza ponownie

Przełom nastąpił dekadę później.

W 2015 roku antropolożka Virginia Hutton Estabrook z Georgia Southern University oraz jej studentka Lisa Powell wróciły do sprawy. Co ciekawe, ojciec Lisy, Chuck Powell, uczestniczył w pierwotnym dochodzeniu dotyczącym szczątków w latach 90. Zachowały się jego notatki i dokumentacja, a Estabrook miała dostęp do próbek kostnych pozostawionych po wcześniejszych badaniach. 

Smithsonian Channel pomógł sfinansować kosztowne analizy DNA. Tym razem technologia była znacznie bardziej zaawansowana.

Naukowcy porównali mitochondrialne DNA pobrane ze szczątków w Savannah z DNA krewnej Pułaskiego. Mitochondrialne DNA dziedziczone jest w linii matczynej, dlatego mogło posłużyć do ustalenia rodzinnego pokrewieństwa.

Wyniki wykazały zgodność. W połączeniu z wiekiem, wzrostem, urazami, zmianami w kościach związanymi z jazdą konną oraz historycznym miejscem pochówku dawało to naukowcom mocne podstawy, by uznać, że szczątki z Monterey Square rzeczywiście należą do Kazimierza Pułaskiego. National Park Service opisuje dziś wyniki badań z 2019 roku jako wskazujące, że szczątki są najprawdopodobniej jego. 

Jedna zagadka została rozwiązana. Ale natychmiast powróciła druga. Skoro to Pułaski, dlaczego jego szkielet ma cechy typowe dla kobiety?

Tajemnica miednicy Pułaskiego

Naukowcy zaczęli rozważać możliwość, że Pułaski mógł urodzić się z cechami interpłciowymi.

Termin „interpłciowość” obejmuje różne wrodzone warianty rozwoju cech płciowych, które nie mieszczą się całkowicie w typowych biologicznych wzorcach męskich lub żeńskich.

W przypadku Pułaskiego jedną z rozważanych możliwości stał się wrodzony przerost nadnerczy – congenital adrenal hyperplasia, czyli CAH. W niektórych postaciach tego zaburzenia organizm osoby z chromosomami XX może produkować podwyższony poziom androgenów, co może prowadzić do maskulinizacji niektórych cech ciała. 

Hipoteza pozwalała naukowcom wyjaśnić niezwykłe połączenie cech. Pułaski przez całe życie funkcjonował jako mężczyzna. Został ochrzczony jako chłopiec, wychowywano go jako mężczyznę, był żołnierzem i kawalerzystą. Na portretach ma zarost, a także cofającą się linię włosów. Jednocześnie jego domniemany szkielet ma miednicę o budowie typowo żeńskiej oraz mieszankę cech czaszki klasyfikowanych jako męskie i żeńskie. To właśnie CAH stało się jednym z możliwych wyjaśnień tej sprzeczności.

Trzeba jednak zaznaczyć bardzo wyraźnie: nie ma podstaw, aby przedstawiać diagnozę CAH u Pułaskiego jako bezspornie udowodniony fakt.

Badanie DNA pomogło w identyfikacji szczątków poprzez ustalenie pokrewieństwa. Nie dostarczyło jednak materiału genetycznego pozwalającego definitywnie określić chromosomy Pułaskiego ani potwierdzić konkretnego wariantu interpłciowości. Nawet współczesne opracowania naukowe określają CAH jako możliwe wyjaśnienie, a nie pewną diagnozę. 

Czy Pułaski wiedział?

Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Nie istnieją znane źródła historyczne, w których Pułaski pisałby o własnej anatomii czy jakiejkolwiek chorobie odpowiadającej współczesnemu rozumieniu interpłciowości.

W XVIII wieku nie istniała również dzisiejsza wiedza o chromosomach, hormonach i zaburzeniach rozwoju płciowego. Jeśli hipoteza naukowców jest prawidłowa, sam Pułaski mógł w ogóle nie wiedzieć o biologicznych cechach, które ponad dwa stulecia później dostrzegli antropolodzy.  Virginia Hutton Estabrook podkreślała też, że sposób ujawniania się takich cech może być bardzo różny u poszczególnych osób. 

Dlatego sensacyjne określenia w rodzaju „Pułaski był kobietą”, które pojawiały się po ogłoszeniu wyników badań, są zbyt daleko idącym uproszczeniem.

Z dostępnych źródeł historycznych wynika jednoznacznie, że Kazimierz Pułaski przez całe swoje życie był znany, wychowywany i funkcjonował społecznie jako mężczyzna. Pytanie naukowców dotyczy biologicznych cech jego organizmu, a nie tego, kim był w XVIII-wiecznym społeczeństwie. 

Bohater, którego historia nie skończyła się w 1779 roku

Najbardziej niezwykłe w tej opowieści jest jednak to, jak długo Pułaski pozostawał bohaterem nie tylko historii, lecz także naukowego śledztwa.

Po śmierci istniały sprzeczne relacje dotyczące jego pochówku. Później szczątki przypisywane generałowi wydobyto z nieoznaczonego grobu. Następnie przeniesiono je pod pomnik. Po ponad stu latach otwarto grób ponownie. Kości przez lata badali antropolodzy i genetycy. W 2005 roku odbył się kolejny uroczysty pochówek, a kilkanaście lat później nauka pozwoliła powrócić do pozostawionych próbek i znaleźć odpowiedź, której wcześniej nie dało się uzyskać.

W międzyczasie pamięć o Pułaskim rosła. Jego nazwiskiem nazwano amerykańskie miasta, hrabstwa, ulice, szkoły i okręty. W Chicago obchodzony jest Casimir Pulaski Day, a w Nowym Jorku każdego roku Piątą Aleją maszeruje Parada Pułaskiego.

W 2009 roku Kongres i prezydent Barack Obama nadali mu pośmiertnie honorowe obywatelstwo Stanów Zjednoczonych – wyróżnienie przyznawane w historii USA niezwykle rzadko. 

W Savannah jego pomnik nadal stoi na Monterey Square, niedaleko miejsca, w którym 9 października 1779 roku został śmiertelnie ranny. Pod nim znajdują się szczątki, które po ponad dwóch stuleciach badań naukowcy z dużym prawdopodobieństwem przypisują polskiemu generałowi.

I być może właśnie dlatego historia Pułaskiego tak dobrze pasuje do przedednia nowojorskiej Parady Pułaskiego. Za sztandarami, biało-czerwonymi szarfami i nazwiskiem, które zna niemal każdy Polak w Ameryce, kryje się znacznie bardziej niezwykła opowieść.

Opowieść o człowieku, który walczył najpierw o wolność Polski, potem Stanów Zjednoczonych, zginął daleko od ojczyzny, a po śmierci jeszcze przez ponad 200 lat pozostawał bohaterem jednej z najbardziej fascynujących zagadek amerykańskiej historii.

Nauka pomogła odpowiedzieć na pytanie, gdzie spoczywa Kazimierz Pułaski. Jednocześnie pozostawiła nam tajemnicę dotyczącą samego generała, której być może nigdy nie uda się rozstrzygnąć z absolutną pewnością.

Jedno natomiast nie uległo zmianie. Jak zauważyła Estabrook po ogłoszeniu wyników badań, nowe odkrycia nie zmieniają tego, czego Pułaski dokonał. Jego szarża pod Savannah, służba w Armii Kontynentalnej i miejsce w historii amerykańskiej niepodległości pozostają dokładnie takie same.

 

Kategoria: Ciekawostki

Data publikacji: 2026-10-01

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.