PLUS

Baner

NY pożegnał Dolly Parton

NY pożegnał Dolly Parton

Nowy Jork w wyjątkowy sposób pożegnał Dolly Parton.

Zaledwie kilka godzin po wiadomości o śmierci jednej z największych ikon amerykańskiej muzyki Empire State Building rozświetlił się intensywnym, migoczącym różowym światłem. Nawet godzina rozpoczęcia iluminacji nie była przypadkowa – światła zapalono o 9:25 wieczorem, nawiązując w ten sposób do jednego z największych przebojów artystki, „9 to 5”.

Dolly Parton zmarła we wtorek, 25 sierpnia, w Nashville. Miała 80 lat. Jej odejście wywołało falę wspomnień i kondolencji nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Hołd artystce składali fani, muzycy, aktorzy i politycy na całym świecie.

Do pożegnania legendy country dołączył także Nowy Jork.

Różowy Manhattan dla Dolly

We wtorkowy wieczór jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków świata zmienił kolor. Wieża Empire State Building rozbłysła migoczącym różem.

Iluminacja rozpoczęła się dokładnie o 9:25 p.m. i trwała przez godzinę – do 10:25 p.m.

Wybór godziny był ukłonem w stronę „9 to 5” – przeboju Dolly Parton z 1980 roku oraz filmu pod tym samym tytułem, w którym wystąpiła razem z Jane Fondą i Lily Tomlin. 

Symboliczny gest był jednocześnie hołdem dla niezwykle barwnej osobowości artystki. Róż, błysk, cekiny i charakterystyczny wizerunek przez dziesięciolecia były nieodłączną częścią jej scenicznego stylu.

Nie tylko muzyka

Empire State Building, zapowiadając iluminację, przypomniał jednak, że dziedzictwo Dolly Parton wykracza daleko poza estradę.

Szczególnie podkreślono działalność Dollywood Foundation oraz Imagination Library – programu, który od 1995 roku przekazuje bezpłatne książki małym dzieciom.

Inicjatywa rozpoczęła się lokalnie we wschodnim Tennessee, rodzinnych stronach Dolly, ale z czasem rozrosła się do ogromnego programu promującego czytelnictwo. Dzisiaj działa m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii i Irlandii, wysyłając miliony książek każdego miesiąca. 

Dlatego różowa iluminacja Empire State Building była poświęcona zarówno życiu i twórczości Parton, jak i jej działalności charytatywnej.

Od „Jolene” do „I Will Always Love You”

Dolly Parton była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii amerykańskiej muzyki.

Jej kariera trwała ponad sześć dekad. Stworzyła setki piosenek, a takie utwory jak „Jolene”, „Coat of Many Colors”, „9 to 5” czy „I Will Always Love You” stały się częścią amerykańskiej kultury popularnej.

Sprzedała ponad 100 milionów płyt, zdobyła 11 nagród Grammy i dziesiątki nominacji. Jej popularność dawno wykroczyła poza świat muzyki country. Parton była także aktorką, producentką, bizneswoman i filantropką. 

Kolejne pokolenia poznawały ją na nowo – jedni pamiętali jej pierwsze country hits, inni filmy z lat 80., a jeszcze młodsi znali ją z późniejszych występów telewizyjnych i współpracy z młodszymi artystami.

Nowy Jork był częścią jej historii

Dolly Parton miała również wieloletnie związki z Nowym Jorkiem.

W 1978 roku otrzymała klucz do miasta, występowała w Carnegie Hall, a „9 to 5” trafiło później na Broadway jako musical z muzyką i tekstami napisanymi przez samą Parton. 

Jej historia z Broadwayem jeszcze się nie kończy.

Musical opowiadający o życiu gwiazdy – „Dolly: A True Original Musical” – ma rozpocząć broadwayowskie preview 7 grudnia 2026 roku. Oficjalną premierę zaplanowano na 19 stycznia 2027 roku, czyli dzień, w którym Dolly Parton skończyłaby 81 lat. Po jej śmierci producenci potwierdzili, że projekt będzie kontynuowany. 

Świat żegna królową country

Różowy Empire State Building był tylko jednym z wielu hołdów, jakie pojawiły się po śmierci artystki.

W Tennessee fani zaczęli przynosić kwiaty pod pomnik Dolly Parton w jej rodzinnym Sevierville. Kwiaty i pamiątki pojawiły się również przy jej gwieździe na Hollywood Walk of Fame. W Londynie poświęcono jej specjalny przekaz na Piccadilly Circus, a przed Białym Domem amerykańska flaga została opuszczona do połowy masztu. 

W środę rano do niezwykłego pożegnania dołączyła nawet brytyjska gwardia królewska. Podczas ceremonii zmiany warty przed Buckingham Palace orkiestra Coldstream Guards wykonała właśnie „9 to 5”. 

„I Will Always Love You”

Trudno byłoby znaleźć bardziej odpowiedni sposób na pożegnanie Dolly Parton niż światła, muzyka i odrobina charakterystycznego dla niej blasku.

Przez dziesięciolecia sama budowała wizerunek osoby, która potrafiła łączyć ogromny talent z humorem, dystansem do siebie i działalnością na rzecz innych.

We wtorkowy wieczór to Nowy Jork zabłysnął dla niej.

O 9:25 p.m. różowy Empire State Building stał się na godzinę ogromnym symbolem pożegnania kobiety, która dała Ameryce „9 to 5”, „Jolene” i „I Will Always Love You” – ale pozostawiła po sobie znacznie więcej niż muzykę.

Flagi opuszczone w całej Ameryce

Hołd Dolly Parton oddał również prezydent Donald Trump. Po informacji o śmierci artystki podpisał specjalną proklamację nakazującą opuszczenie amerykańskich flag do połowy masztu.

Rozporządzenie obejmuje Biały Dom, wszystkie federalne budynki i tereny publiczne, placówki wojskowe i okręty marynarki wojennej, a także amerykańskie ambasady, konsulaty i inne placówki za granicą.

Flagi mają pozostać opuszczone do zachodu słońca 1 września 2026 roku. 

To niezwykłe wyróżnienie pokazuje, że Dolly Parton była dla Amerykanów kimś znacznie więcej niż gwiazdą muzyki country. Jej twórczość, działalność charytatywna i charakterystyczna osobowość przez dziesięciolecia stały się częścią amerykańskiej kultury.

We wtorkowy wieczór Nowy Jork pożegnał ją w sposób, który prawdopodobnie sama Dolly by doceniła – z muzyką, światłami i mnóstwem różowego blasku.

A już w grudniu jej historia ponownie ożyje zaledwie kilka przecznic od Empire State Building – na Broadwayu.

Kategoria: Wiadomości > Metropolia

Data publikacji: 2026-08-26

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.