Departament Obrony USA intensywnie pracuje nad rozwojem najpotężniejszej broni laserowej w historii. Nowa technologia ma zdolność zestrzeliwania pocisków hipersonicznych w locie, a także obezwładniania ludzi na odległość setek metrów.
W ostatnich latach Pentagon testował działa laserowe na okrętach wojennych oraz transportowych samolotach AC-130J Ghostrider, jednak teraz pojawiły się plany dotyczące broni o jeszcze większej mocy – aż 300 kW, która prawdopodobnie będzie montowana na pokładach ciężarówek.
Przełomowa technologia
Nowa generacja broni laserowej o mocy 300 kW jest w stanie niszczyć pojazdy w ruchu i samoloty, a także neutralizować pociski hipersoniczne. Ma ona odegrać kluczową rolę w przyszłych konfliktach zbrojnych, szczególnie w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Chin. Działa laserowe, zdolne do zestrzelenia tych pocisków, mają zapewnić USA przewagę w potencjalnych starciach.
Mobilne reaktory zasilą broń laserową przyszłości
Jednym z wyzwań związanych z rozwojem tej technologii było zapewnienie odpowiedniego zasilania. Pentagon powołał do życia Project Pele, który zakłada budowę mobilnych reaktorów jądrowych, montowanych na ciężarówkach.
Reaktory bazujące na technologii HTGR z paliwem TRISO mają dostarczać energii o mocy od 1 do 5 MW, co wystarczy do zasilania potężnych laserów. Cały system ma być w stanie działać w dowolnym miejscu na świecie, a jego przygotowanie do operacji zajmie zaledwie 72 godziny.
Laserowe karabiny obezwładniające na dokładkę
Amerykańska armia planuje również wyposażenie swoich żołnierzy w laserowe karabiny, które będą zdolne do obezwładniania przeciwnika na odległość nawet 1 kilometra.
System znany jako SCUPLS ma być kompaktowy i mobilny, a jego celem jest dezorientacja i powodowanie bólu bez trwałych obrażeń. Dodatkowo, te lasery mogą wysyłać dźwiękowe i wizualne ostrzeżenia, dlatego można uznać je za idealne narzędzie do operacji nieśmiercionośnych.
Miłosz Magrzyk
źródło zdjęcia: Canva
Kategoria: Wiadomości
Data publikacji: 2024-09-18













