PLUS

Halo, tu AI!

Halo, tu AI!

Fryzjerka nakłada farbę klientce, telefon dzwoni, a kolejna osoba chce umówić wizytę. Jeszcze niedawno oznaczało to konieczność przerwania pracy albo ryzyko utraty klienta.

Dziś w polskim salonie Pure Hair Vibes w Wallington w stanie New Jersey takie sytuacje rozwiązuje sztuczna inteligencja. Wirtualna recepcjonistka odbiera telefony, rozmawia po polsku i angielsku, a nawet zapisuje klientów na wizyty. Czy właśnie tak będzie wyglądała przyszłość małych polonijnych biznesów w Ameryce?

Telefon, który nie daje spokoju

Każdy, kto prowadzi niewielką firmę usługową, zna ten problem. Klient siedzi już na fotelu, usługa trwa, a telefon nie przestaje dzwonić. Odebrać i przerwać pracę? Pozwolić, żeby połączenie pozostało bez odpowiedzi? A może liczyć na to, że zainteresowana osoba zadzwoni ponownie?

Dla Barbary Olejniczak, właścicielki salonu fryzjerskiego Pure Hair Vibes w Wallington, był to codzienny dylemat.

– Przed wdrożeniem wirtualnej recepcjonistki odbieranie telefonów zajmowało nam bardzo dużo czasu. Często musiałyśmy przerywać wykonywane usługi, co wydłużało ich realizację i zaburzało rytm pracy – opowiada.

Jak przyznaje, nieodebrane połączenia oznaczały czasami również utratę potencjalnych klientów.

– Nie każdy miał możliwość zadzwonić ponownie, a my nie zawsze mogłyśmy odebrać w trakcie wykonywania zabiegów.

W branży fryzjerskiej, gdzie wiele czynności wymaga precyzji i nieprzerwanej uwagi, nawet krótka rozmowa telefoniczna potrafi zakłócić harmonogram. Z drugiej strony osoba dzwoniąca często oczekuje natychmiastowej odpowiedzi. Jeśli jej nie otrzyma, może po prostu wybrać numer kolejnego salonu.

Rozwiązaniem okazała się wirtualna recepcjonistka GreetaVoice, która od kilku miesięcy pomaga w obsłudze Pure Hair Vibes.

Recepcjonistka, której nie widać

GreetaVoice to system oparty na sztucznej inteligencji, który potrafi prowadzić rozmowy telefoniczne, odpowiadać na pytania dotyczące usług i dostępnych terminów oraz pomagać w umawianiu, przekładaniu i odwoływaniu wizyt.

Klienci mogą również dokonywać rezerwacji poprzez konwersację SMS. System współpracuje z kalendarzem salonu i narzędziami do zarządzania pracownikami oraz usługami.

W praktyce klient nie musi czekać, aż ktoś znajdzie chwilę na odebranie telefonu. Może zapytać o wolny termin, sprawdzić możliwość zmiany rezerwacji lub uzyskać podstawowe informacje o oferowanych usługach. Wszystko odbywa się bez konieczności angażowania stylistki, która właśnie obsługuje inną osobę.

Co ważne, wirtualna recepcjonistka nie musi zastępować człowieka. Jeśli stylistki są dostępne, nadal mogą osobiście odbierać telefony. AI przejmuje obsługę przede wszystkim wtedy, gdy personel jest zajęty lub salon jest zamknięty.

Dla właścicielki Pure Hair Vibes największą korzyścią okazała się możliwość spokojniejszej pracy.

– Dzięki wirtualnej recepcjonistce nie musimy już za każdym razem przerywać pracy, aby odebrać telefon, co pozwala nam skupić się w pełni na kliencie – podkreśla Barbara Olejniczak.

Czy technologia przełożyła się również na większą liczbę rezerwacji?

– Liczba rezerwacji na razie nie wzrosła, ale również nie spadła. System działa stabilnie, a klienci stopniowo się do niego przekonują – odpowiada właścicielka.

To ważne spostrzeżenie. Nowoczesna technologia nie zawsze oznacza natychmiastowy wzrost sprzedaży. Czasami jej największą zaletą jest po prostu lepsza organizacja codziennej pracy, mniejsza liczba przerw i większy komfort zarówno pracowników, jak i klientów.

Czy klienci chcą rozmawiać z AI?

Jeszcze kilka lat temu rozmowa z automatycznym systemem telefonicznym oznaczała najczęściej wysłuchiwanie nagranych komunikatów i wybieranie kolejnych numerów na klawiaturze.

Dzisiejsze rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję potrafią prowadzić znacznie bardziej naturalne konwersacje. Klient może zadawać pytania własnymi słowami, zamiast dostosowywać się do sztywnego menu telefonicznego.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy od razu czują się komfortowo, rozmawiając z maszyną.

– Dla części klientów rozmowa ze sztuczną inteligencją jest jeszcze nowością, dlatego na początku zdarza się pewna rezerwa. Niektórzy obawiają się, czy zostaną dobrze zrozumiani albo czy rezerwacja zostanie poprawnie zapisana – przyznaje Barbara Olejniczak.

Z czasem jednak nastawienie zaczyna się zmieniać.

Klienci przekonują się, że mogą uzyskać informacje, umówić lub zmienić wizytę, zostawić wiadomość albo poprosić o kontakt ze stylistką.

Dla wielu osób najważniejsze jest przecież nie to, kto odbiera telefon, ale czy uda się szybko i bezproblemowo załatwić sprawę. Inni nadal wolą tradycyjny kontakt z pracownikiem. Dlatego możliwość połączenia obu form obsługi wydaje się szczególnie istotna.

Nie bez znaczenia jest również możliwość rozmowy w języku polskim i angielskim. Dla wielu polonijnych firm w New Jersey to duże udogodnienie, ponieważ obsługują zarówno klientów polskojęzycznych, jak i amerykańskich.

Osoba, która swobodniej porozumiewa się po polsku, może zapytać o usługę czy dostępny termin bez konieczności przechodzenia na angielski. To drobny szczegół, który w codziennym kontakcie z klientem może mieć duże znaczenie.

Sztuczna inteligencja też się myli

Czy wirtualna recepcjonistka zawsze wszystko rozumie? Twórcy GreetaVoice nie ukrywają, że technologia ma swoje ograniczenia.

System najlepiej radzi sobie z naturalnymi wypowiedziami i pełnymi zdaniami. Krótkie, jednowyrazowe odpowiedzi, hałas w tle czy słaby zasięg mogą utrudnić prawidłowe rozpoznanie intencji rozmówcy.

W takich sytuacjach wirtualna asystentka może poprosić o doprecyzowanie informacji.

– AI, podobnie jak człowiek, może popełniać błędy. Na szczęście są to zazwyczaj pomyłki, które można skorygować – mówi Barbara Olejniczak.

Jeśli klient chce porozmawiać z człowiekiem, może poprosić o połączenie z salonem lub pozostawić wiadomość. Kiedy pracownicy są zajęci, oddzwaniają tak szybko, jak to możliwe.

GreetaVoice działa na podstawie informacji przekazanych przez właściciela firmy. W sprawach nietypowych, takich jak reklamacje czy szczególne prośby klientów, może przekazać temat personelowi.

To ważne rozróżnienie. Sztuczna inteligencja dobrze sprawdza się przy powtarzalnych czynnościach, ale nie każda sytuacja daje się sprowadzić do prostego schematu. Klient niezadowolony z usługi, osoba potrzebująca indywidualnej konsultacji czy ktoś mający nietypowe oczekiwania nadal może wymagać bezpośredniej rozmowy z pracownikiem.

Istotne jest również to, że system przedstawia się jako automatyczna asystentka. Nie próbuje udawać człowieka.

Pomysł zrodzony z codziennego problemu

Za GreetaVoice stoi zespół osób zajmujących się technologią, programowaniem i rozwojem oprogramowania.

Jak wyjaśniają twórcy, pomysł narodził się z obserwacji problemów niewielkich firm usługowych, w których właściciel często musi jednocześnie wykonywać usługę, obsługiwać klienta i odbierać telefony.

Nieodebrane połączenie może oznaczać utraconą okazję, ponieważ potencjalny klient zamiast zostawić wiadomość często kontaktuje się z kolejną firmą.

Celem było więc stworzenie narzędzia, które nie tylko odbierze telefon, ale rzeczywiście pomoże w obsłudze klienta.

Dziś GreetaVoice obejmuje nie tylko rozmowy telefoniczne, lecz także komunikację SMS, zarządzanie rezerwacjami i kalendarzem oraz obsługę wielu języków.

Choć pierwsze wdrożenia koncentrują się na branży beauty, twórcy widzą zastosowanie systemu również w innych przedsiębiorstwach usługowych, między innymi tam, gdzie istotną częścią działalności jest umawianie wizyt lub przyjmowanie zamówień.

Podobne potrzeby mają przecież gabinety kosmetyczne, warsztaty samochodowe, firmy remontowe czy niewielkie przedsiębiorstwa świadczące usługi domowe. W każdym z tych miejsc właściciel może być zajęty pracą, podczas gdy telefon dzwoni.

Dla polonijnych przedsiębiorców, którzy często samodzielnie prowadzą znaczną część działalności, możliwość odciążenia się z powtarzalnych obowiązków może być szczególnie atrakcyjna.

Ile kosztuje wirtualna recepcjonistka?

Jeszcze niedawno podobne rozwiązania kojarzyły się przede wszystkim z dużymi korporacjami. Dziś stają się dostępne również dla małych firm.

Według informacji przekazanych przez GreetaVoice ceny systemu zarządzania firmą i rezerwacjami zaczynają się od 39 dolarów miesięcznie. Pakiety obejmujące obsługę sztucznej inteligencji kosztują od 99 dolarów miesięcznie.

Ostateczna cena zależy od wybranego planu, dostępnych funkcji oraz liczby wykorzystanych minut rozmów telefonicznych i wiadomości SMS.

Dla właściciela niewielkiego biznesu najważniejsze pozostaje jednak pytanie, czy koszt systemu jest uzasadniony korzyściami, jakie przynosi w codziennej pracy.

Nie każda firma potrzebuje rozbudowanej automatyzacji. Tam jednak, gdzie telefon dzwoni przez cały dzień, a pracownicy nie mogą swobodnie odrywać się od wykonywanych usług, takie rozwiązanie może okazać się warte rozważenia.

Czy to przyszłość polonijnych biznesów?

Barbara Olejniczak nie ma wątpliwości, że warto dać nowej technologii szansę.

– Choć dla wielu klientów AI jest czymś nowym, a my sami również uczymy się najlepiej wykorzystywać jego możliwości, wdrożenie wirtualnej recepcjonistki bardzo ułatwiło nam pracę – podkreśla.

Właścicielka salonu zwraca również uwagę na wsparcie zespołu technicznego, który monitoruje działanie systemu i wprowadza usprawnienia.

Czy poleciłaby takie rozwiązanie innym polonijnym przedsiębiorcom?

– Zdecydowanie tak. Przede wszystkim ze względu na oszczędność czasu i lepszą organizację pracy.

Przykład Pure Hair Vibes pokazuje, że sztuczna inteligencja przestaje być odległą wizją przyszłości. Coraz częściej staje się narzędziem wykorzystywanym przez zwykłe, lokalne firmy.

Nie oznacza to końca tradycyjnej obsługi klienta. Wręcz przeciwnie – w przypadku salonu w Wallington technologia ma pomagać pracownikom poświęcać więcej uwagi osobom, które już siedzą na fryzjerskim fotelu.

Być może właśnie w tym tkwi największy potencjał sztucznej inteligencji w małych biznesach. Nie w zastępowaniu ludzi, lecz w uwalnianiu ich od obowiązków, które zabierają czas i odciągają uwagę od najważniejszego – kontaktu z drugim człowiekiem.

A kiedy następnym razem zadzwonimy do fryzjera i usłyszymy uprzejme „Dzień dobry, w czym mogę pomóc?”, być może po drugiej stronie będzie czekała na nas nie recepcjonistka, lecz sztuczna inteligencja.

 

Kategoria: Wiadomości > Polonijne

Data publikacji: 2026-10-22

Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.