24 sierpnia 2026 roku zidentyfikowano szczątki kobiety, która zginęła podczas ataków terrorystycznych na World Trade Center 25 lat wcześniej. Była to 1654. ofiara, której tożsamość udało się potwierdzić w toku wieloletnich badań.
Identyfikacja ofiar World Trade Center trwa już ćwierć wieku
Minęło 25 lat od zamachów na World Trade Center, a proces identyfikacji ofiar wciąż nie został zakończony. Dzięki coraz bardziej zaawansowanym metodom analizy DNA oraz genealogii genetycznej nawet po dziesięcioleciach udaje się ustalić tożsamość osób, których szczątki odnaleziono na miejscu tragedii. Dla ich rodzin oznacza to długo oczekiwane odpowiedzi, ale także powrót do wydarzeń, które na zawsze zmieniły ich życie.
24 sierpnia 2026 roku zidentyfikowano szczątki kobiety, która zginęła podczas ataków terrorystycznych na World Trade Center 25 lat wcześniej. Była to 1654. ofiara, której tożsamość udało się potwierdzić w toku wieloletnich badań. Wciąż jednak 1099 ofiar pozostaje niezidentyfikowanych.
Identyfikacja przeprowadzona w sierpniu była możliwa dzięki zastosowaniu FIGG – Forensic Investigative Genetic Genealogy, czyli śledczej genealogii genetycznej. Metoda ta łączy analizę DNA z informacjami genealogicznymi. Bazy wykorzystywane w takich badaniach zawierają między innymi dane osób, które dobrowolnie udostępniły swój profil genetyczny. Porównywanie materiału może pozwolić na odnalezienie krewnych, a następnie stworzenie drzewa genealogicznego prowadzącego do ustalenia tożsamości nieznanej osoby.
Identyfikacja szczątków z World Trade Center jest wyjątkowo trudna. Materiał biologiczny został narażony na działanie ogromnej temperatury oraz wielu substancji mogących niszczyć DNA – od paliwa lotniczego i oleju napędowego po pleśń, bakterie, światło słoneczne i związki chemiczne znajdujące się w budynkach.
Śledczy pracują obecnie przede wszystkim z niewielkimi fragmentami kości. Rozwój technologii sprawia jednak, że materiał, który jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu nie pozwalał na uzyskanie odpowiedzi, może zostać ponownie przebadany.
Odzyskane po zamachach szczątki znajdują się w specjalnym repozytorium prowadzonym przez nowojorskie Office of Chief Medical Examiner (OCME), zlokalizowanym w kompleksie National September 11 Memorial, w miejscu, gdzie niegdyś stały wieże World Trade Center. Dostęp do obiektu o powierzchni około 230 metrów kwadratowych jest ściśle ograniczony, natomiast zaawansowane badania identyfikacyjne prowadzone są poza nim.
Kiedy pojawia się nowe dopasowanie, OCME kontaktuje się z rodziną. Zdarza się, że bliscy jednej ofiary otrzymują takie wiadomości więcej niż raz, ponieważ kolejne odnajdywane fragmenty szczątków mogą być identyfikowane w różnym czasie.
Dla tych rodzin żałoba wygląda inaczej. Minęło już ćwierć wieku – 25 lat urodzin, rocznic i świąt, dorastania dzieci i narodzin wnuków. A mimo to dla wielu bliskich nadal nie nastąpiło pełne pożegnanie.
Dlatego pracownicy OCME podkreślają znaczenie empatii w kontaktach z rodzinami. Repozytorium przy miejscu pamięci zawiera tysiące fragmentów ludzkich szczątków. Dla
bliskich jest ono czymś więcej niż laboratorium czy miejscem przechowywania materiału do dalszych badań. To miejsce, w którym spoczywa część osób, które kochali. Niektórzy przychodzą tam, aby pobyć w ciszy, inni wciąż czekają na wiadomość, że kolejna identyfikacja przyniosła odpowiedź właśnie ich rodzinie.
Historia identyfikacji ofiar 11 września pokazuje, że śmierć nie zawsze przynosi zakończenie. Nie zawsze jest ciało, które można pochować. Nie zawsze odbywa się pogrzeb. Nie zawsze istnieje grób, przy którym można stanąć.
Czasem na możliwość takiego pożegnania trzeba czekać całe dziesięciolecia.
Izabela Van Tassel
Kategoria: Ciekawostki
Data publikacji: 2026-09-23












