PLUS

Znalezione nie kradzione

Znalezione nie kradzione

Mężczyznę, który zgubił swój portfel podczas koncertu na Brooklynie spotkała bardzo dziwna niespodzianka. Otrzymał on szczery do bólu list, w który znalazca przyznał się, że zabrał gotówkę i portfel, który mu się szczególnie spodobał.

28-lentni Reilly Flaherty, zgubił portfel 5 lutego na koncercie zespołu Wilco. Mężczyzna był oszołomiony, kiedy dwa tygodnie po tym zdarzeniu otrzymał zwykłą białą kopertę zawierającą list, prawo jazdy i zgubione karty kredytowe.

W odręcznie napisanym liście właściciel portfela przeczytał: Znalazłem portfel i prawo jazdy, gdzie był adres, przesyłam więc karty kredytowe i inne ważne rzeczy. Gotówka zatrzymałem na trawę, MetroCard mi się przyda, bo teraz opłata wynosi $2,75. Sam portfel mi się spodobał, więc też postanowiłem go zatrzymać. Życzę Ci miłego dnia! List został podpisany: Toodles Anonymous.

Cała historia mogła rozśmieszyć 28-letniego Reilly’a, ale on poczuł się oszukany. Moje pierwsze wrażenie było takie, że ten człowiek jest egoistą - powiedział. Może w innym życiu moglibyśmy być kumplami. Gdybym go spotkał, powiedziałbym mu: przecież byliśmy na tym samym koncercie, jesteśmy fanami tego samego zespołu, a ty okazałeś się być samolubny – dodał.

Reilly Flaherty, który mieszka na dolnym Manhattanie, powiedział, że o tym, że zgubił portfel uświadomił sobie w taksówce, kiedy wracał King’s Theater na Brooklynie. Droga do domu trwała 45 minut, po czym rozczarowany przekonał się, że nie ma jak zapłacić. A potem otrzymał dziwny list.

Byłem ciekawy, co znajduje się w zwykły białej kopercie. Czy to wąglik? –zażartował. Po otworzeniu, kiedy zobaczyłem karty kredytowe, to już nie miało dla mnie żadnej wartości. Między czasie przecież zablokowałem wszystkie i wyrobiłem nowe prawo jazdy - wyjaśnił.

Oprócz MetroCard i gotówki, Reilly stracił kartę do Barnes & Noble i kartę stałego klienta Mr. Shiny’s shoeshine. Szkoda mi jej – przyznał z żalem.

Odmówił wyjaśnienia, ile pieniędzy było w zgubionym portfelu, twierdząc: To naprawdę nie chodzi o pieniądze. Mężczyzna martwi się także tym, że śmiałek-znalazca miał w posiadaniu jego dane osobowe.

W rezultacie Reilly Flaherty przyznał, że nie był do końca zły, powiedział: Ważne by szanować uczciwość.

Kategoria: Wiadomości > Metropolia

Data publikacji: 2016-02-18

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.