PLUS

Baner

Ślub, golf i Obama

Ślub, golf i Obama

Nowożeńcy Stephanie i Brian Tobe na pewno nie zapomną swojej ceremonii zaślubin, na której nieoczekiwanie pojawił się prezydent Barack Obama.

Barack Obama lubi spędzać wolny czas grając w golfa. Dlatego też kiedy wyjeżdża na wakacje bądź na weekend, zawsze ma do dyspozycji pole golfowe w niedalekiej okolicy. Prezydent miniony długi weekend z okazji Dnia Kolumba spędził na Zachodnim Wybrzeżu, w okolicy Los Angeles i San Diego.

Zaproszony tam został do wzięcia udziału aż w czterech dobroczynnych fundraisingach. Nie mógł także zrezygnować z zagrania w golfa na polu Torrey Pines, aby sobie urozmaić pobyt w Kalifornii.

W tym samym czasie młoda para Stephanie i Brian Tobe czekali ma moment zaślubin w swoim hotelowym apartamencie. Ich okna wychodziły na niesamowicie pięknie położone pole golfowe Torrey Pines w San Diego w Kalifornii, gdzie miał się odbyć ślub na świezym powietrzu.

Prezydent Obama właśnie zbliżał się do 18-dołka, kiedy to został zauważony przez 60 gości weselnych czekających na zewnątrz na zbliżającą się ceremonię. Przyszli państwo Tobe natychmiast zostali poinformowani o nieoczekiwanym gościu.

Para nowożeńców postanowiła opóźnić swoje zaśłubiny, aby umożliwić prezydentowi dokończenie rundki golfa. Jego ostatni dołek znajdował się tuż przy..... przygotowanym do ślubu ołtarzu.

"Postanowiliśmy opuścić pokój hotelowy i zjechać windą na dół" - powiedział przyszły pan młody. "Musieliśmy złamać tradycję, a tym razem przesąd, że goście weselni nie mogą widzieć pary młodej do samego momentu zaślubin. Ale obecność prezydenta Stanów Zjednoczonych na naszym miejscu weselnym była zbyt wielkim wydarzeniem, abyśmy mogli go przegapić. Nie zdarza się to przecież często."

Barack Obama pogratulował młodej parze, udzielił nawet kilku życiowych porad, a następnie uścisnął ręce wszystkim gościom.

"Pierwsza do niego podeszła Stephanie. Prezydent jej pogratulował. I w tym momencie zauważył, że nastąpiłem nogą na suknię ślubną i rzekł do mnie: - nie, nie, ... nie wolno stawać na sukni ślubnej. " - powiedział Brian Tobe. "To była pierwsza rada prezydenta".

Przed opuszczeniem pola golfowego para młoda zrobiła sobie zdjęcie z Barackiem Obamą.

Przez jeden dzień prezydent Obama stał się przysłowiowym "wedding crasher". Para miała okazję porozmawiania z prezydentem, przyjęcia od niego gratulacji, a nawet objęcia go. Na szczęście udało się ten moment nagrać na wideo, na pamiątkę:

https://vimeo.com/142162446

KG

 

 

 

 


 

Kategoria: Wiadomości > USA

Data publikacji: 2015-10-14

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.