PLUS

Baner

Sławne psy nowojorskie

Sławne psy nowojorskie

Przedstawiamy sylwetki dwóch słynnych psów nowojorskich.

Schmitty

O Schmitty pierwszy raz usłyszałam podczas wystawy Westminster, gdy razem ze swoim właścicielem Ronem Trotta zapowiadała pogodę na jednym z lokalnych kanałów telewizyjnych. Drugi raz natknęłam się na Schmitty, Pudge (psia siostra) i ich ludzką rodzinę Elly McGuire i Rona Trotta na psich targach NYC Pet Show, które odbywały się w maju w Nowym Jorku. Schmitty miała swoje stoisko, na którym reklamowała siebie, swoją fundację oraz produkty, których jest twarzą. Zarówno Elly jak i Ron są bardzo ciepłymi, bezpośrednimi, przemiłymi osobami.

Schmitty jest jedenastoletnim Yorkshire Terierem, mieszka w ekskluzywnej części Nowej Jorku, Upper West Side, blisko Central Parku, który jest do dziś jej ulubionym miejscem spacerów.

Jej kariera zaczęła się przypadkowo po tragicznych wydarzeniach 11 września 2001r. Po drodze do Central Parku jest jednostka straży pożarnej, pracujący tam strażacy są zaprzyjaźnieni ze Schmitty. Podczas akcji ratowniczej po ataku na wieże WTC zginęło 9 strażaków z tej jednostki. Jak podaje strona internetowa www.schmittysays.com, Schmitty była załamana.

Wraz ze wsparciem finansowym dla rodzin zmarłych strażaków, Elly podarowała zdjęcie Schmitty. Zdjęcie zostało umieszczone obok zdjęć strażaków, którzy zginęli ratując innych. Pewnego dnia przechodząc obok jednostki, Elly zauważyła, że płaczący ludzie patrząc na zdjęcie Schmitty, uśmiechają się przez łzy. To dało jej do myślenia….wpadła na pomysł stworzenia kartek z życzeniami ze zdjęciami Schmitty. W profesjonalnym studio fotograficznym odbyła się sesja zdjęciowa, przyjaciele pomogli zaprojektować kartki i stronę internetową, sieć drukarni Kinko wydrukowała i rozprowadzała kartki za darmo, i tak się zaczęło. Przez pierwsze dwa lata sto procent zysków ze sprzedaży kartek (pojedyncza $2.25, zestaw 10 kartek $20) było przeznaczonych na Fundusz Stypendialny utworzony przez Stowarzyszenie Zawodowych Strażaków (Uniformed Firefighters Association Scholarship Fund).

Kartki rozchodziły się jak świeże bułeczki, w ich rozreklamowaniu bardzo pomogło zamówienie 10 000 sztuk przez Departament Obrony USA (Schmitty na tle flagi Stanów Zjednoczonych).

Schmitty została też lektorem książeczki dla dzieci pt. „Schmitty says goodbye” napisanej przez terapeutkę, która straciła męża w zamachu terrorystycznym i została sama z trójką małych dzieci. Książeczka jest o tym jak radzić sobie ze stratą członka rodziny.

Po pierwszej udanej akcji, Elly widząc niesamowity potencjał pieska wykorzystała go do dalszych akcji charytatywnych i przedsięwzięć komercyjnych.

Kolejnym impulsem do działania było tsunami w Azji w 2005 roku oraz huragan Katrina w USA. Kilkanaście tysięcy psów zostało rozdzielonych ze swoimi właścicielami i znalazło się w schroniskach. Elly stworzyła fundację Dogs Who Care, która wspiera schroniska opiekujące się psami rozdzielonymi ze swoimi rodzinami i bezdomnymi wskutek katastrof, oraz na co dzień wspiera schroniska, w których nie usypia się psów (tzw. no kill shelters).

Sztandarowym produktem fundacji jest obroża zaprojektowana przez Elly, wzorowana na silikonowych bransoletkach noszonych jako wyraz poparcia różnych akcji społecznych. Obroże z napisem Dogs Who Care, dzięki przesuwanemu zapięciu, pasują na psy różnej wielkości. Całkowity dochód z ich sprzedaży (cena $5) przeznaczony jest na cele fundacji. Konikiem Elly jest polityka, więc podczas kolejnych prezydenckich kampanii wyborczych postanowiła zaapelować do ok. 70 milionów właścicieli psów w USA i zachęcić ich do głosowania. Kampania nazywała się Bark the Vote i oczywiście Schmitty apelowała do innych piesków, aby zaprowadziły swoich właścicieli do urn wyborczych. Podczas kampanii wyborczej w 2008 roku przemierzając Stany, Ron wpadł na pomysł nadawania wyborczej prognozy wraz ze Schmitty z miejscowości, do których się udali. Jak prawdziwa gwiazda, suczka podróżowała specjalnie przystosowanym kamperem, namawiała do głosowania i przy okazji odwiedzała lokalne schroniska dla psów.

Pasja z jaką Elly i Ron angażują się w kolejne przedsięwzięcia jest godna podziwu. Aby zachęcić inne firmy do zatrudniania osób niepełnosprawnych, Ellen zatrudniła In-Sight Enterprises, firmę zatrudniającą osoby niewidzące i niedowidzące do realizowania zamówień na produkty firmowane przez Schmitty. A jest tego już całkiem dużo – kalendarze, kartki z życzeniami, pluszak Schmitty, biżuteria, T-shirty, pocztówki, magnesy, obroża, smycz etc.

Schmitty jest częstym gościem telewizyjnym, została wybrana nowojorczykiem tygodnia przez lokalny kanał telewizyjny NY1.

W przedsięwzięcie „Schmitty” zaangażowana jest cała rodzina. Schmitty oprócz swoich produktów firmuje też inne produkty takie jak karma dla psów, czy produkty dentystyczne dla psów. Siostra Schmitty Pudge jest modelką w kampaniach Ralpha Laurena.

Schmitty ma kilka przydomków: The Real New Yorkie, czy Schmitty The Weather Dog. Ma trzy strony internetowe: www.schmittysays.com, www.dogswhocare.org, www.gottavisitNYC.com. Sławna suczka pisze bloga, ma konto na Twiterze, jest na portalach społecznościowych Facebook i MySpace oraz na YouTube.

Tillamook Cheddar – psi Picasso

Tillie to Jack Russell Terierem, który niestey zszedł już z tego świata w 2014 roku. Jej właściciel F. Bowman Hastie III, z zawodu pisarz, jest dość ekscentryczną osobą, gdy opowiada o Tillie i jej pracach wydaje mi się, że ma dystans do tego co mówi, po czym za chwilę dodaje coś, co zupełnie temu przeczy. Bowman cały czas stosował fachowy żargon w odniesieniu do zachowania Tillie, z pełną powagą traktuje ją jak artystkę. Nie jest cyniczny.

Gdy Tillie miała 5 miesięcy wskoczyła piszącemu Bowmanowi na kolana i zaczęła drapać kartkę, na której pisał. Większość właścicieli psów zapewne czym prędzej przeniosłaby szczeniaka na podłogę i uznałaby to zachowanie za psotne. Bowman zinterpretował zachowanie Tillie jako przejaw ekspresji psa. Używając kalki (maszynowej) postanowił uwiecznić dzieło psa, tak, aby w procesie twórczym nie uległo zniszczeniu.

Bowman był zafascynowany tym co zobaczył i tak rozpoczął się trwający 14 lat etap w jego życiu pt: Tillamook Cheddar, psia artystka.

Rozmawiając z Bowmanem mam wrażenie, że on naprawdę uważał się za asystenta, szofera i managera Tillie. Postrzegał siebie i Tillie jako artystyczny, wzajemnie na siebie oddziaływujący, team. Mówił często o tym, że suczka diametralnie zmieniła jego życie. Ujmujące jest to, że lubił patrzeć jak tworzy obrazy, wszystkie przechowuje do dnia dzisiejszego. Bardzo dbał o to, aby Tillie i jej syn Doc mieli zapewnioną dzienną porcję ruchu. Jak sam przyznaje, mógłby na jej pracach zarobić dużo więcej, ale nie chciał ich sprzedawać tanio, bo uważał, że są więcej warte niż $100-$200, dlatego odrzucał oferty kupna poniżej ustalonej ceny (od kilkuset dolarów do ok. $2000 za dzieło). Uważa, że niektóre jej prace warte są dziś $10,000, chętnych nie ma, ale Bowman ceny nie obniża.

Przyczyn zachowania Tillie może być wiele, i choć jej opiekun twierdzi, że Tillie świadomie angażowała się w proces tworzenia dzieła, z punktu widzenia nauki nie jest to możliwe. A dla doświadczonego trenera psów jej zachowanie jest dość proste do nauczenia.

W studio Tillie, czyli bardzo zagraconym pokoju w mieszkaniu Bowmana, powstawały jej dzieła. Cały proces wymagał dużego zaangażowania właściciela. Przyznam, że ze zdumieniem patrzyłam (jeszcze za życia Tillie) na skomplikowany proces przytwierdzania kolejnych rodzajów papieru, malowania wałkiem, odsączania nadmiaru farby, nakładania kolejnych warstw papierów. Tilly w tym czasie nerwowo dyszała i trzęsła się. Bowman wcześniej wspomniał, że Tilly z reguły tworzy do południa, gdy sąsiadów nie ma w domu, aby im nie przeszkadzać. Nie bardzo mogłam sobie wyobrazić jak drapanie kilku warstw papieru może być aż tak głośne?! No cóż, nie o drapanie tu chodziło. Gdy płótno było prawie gotowe Tilly zaczęła szczekać. Po chwili dołączył Doc. Przyznam szczerze, że choć szczekanie psów nigdy mi nie przeszkadzało, po 10 minutach zaczęłam się zastanawiać kiedy to się skończy. Tilly w „obłędzie twórczym” na przemian szczekała, drapała, gryzła płótno.

Proces tworzenia dzieła kończył z reguły po 10-15min Bowman, istniało powiem niebezpieczeństwo, że Tilly rozszarpie swoje dzieło przy pomocy Doca. Zabranie jej papieru nie było proste, Bowman został kilka razy nawet ugryziony przez suczkę. 

Tytuły nadawał pracom jego dobry kolega.

Psia artystka malowała prawie codziennie, dłuższą przerwę zrobiła na czas ciąży i urlopu macierzyńskiego, w 2005 urodziła 6 zdrowych szczeniaków.

Jej prace były wystawiane w galeriach amerykańskich, a także w Belgii i Holandii. Miała ok. 20 wystaw indywidualnych, w tym jedną wystawę retrospektywną, uznawaną za największy jej sukces. Oprócz tego jej prace były pokazywane na kilkunastu wystawach grupowych, choć jest z tym problem. Większość artystów nie uważa jej prac za sztukę, mało kto się zgadza, aby jego prace wisiały obok prac psa.

Bowman zrobił kilka lat temu ciekawy eksperyment w galerii na Brooklynie. Wystawił jej prace obok prac lokalnej artystki nie ujawniając, że obrazy namalował pies. Dopiero, gdy ludzie zainteresowani byli kupnem ujawniał kim jest artysta. Większość osób zmieszana czym prędzej opuszczała galerię, choć wcześniej byli zachwyceni jej pracami.

Tillie zarabiała na utrzymanie swoje i Doca. Prace sprzedawane były głównie przez internet lub lokalnie.

W 2006r. ukazała się książka pt. „Portrait of the Dog as a young artist” napisana przez jej właściciela F. Bowman Hastie III.

Dominika Knosalla

 

Kategoria: Ciekawostki

Data publikacji: 2016-12-14

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.