PLUS

Baner

Koniec Konwencji Demokratów

Koniec Konwencji Demokratów

W poniedziałek rozpoczęła się w Filadelfii krajowa przedwyborcza konwencja Partii Demokratycznej. Trwała ona 4 dni.

Pokazu jedności jednak nie było. Pierwszy dzień konwencji krajowej Partii Demokratycznej upłynął pod znakiem rozwścieczonych delegatów Berniego Sandersa, buczących na każdą wzmiankę o Hillary Clinton. Dopóki Sanders płomiennie mówił o wartościach i o konieczności zmian w Ameryce, towarzyszył mu ogłuszający aplauz. Ale gdy zaczął przekonywać, że Hillary Clinton musi zostać prezydentem, by te wartości i zmiany miały jakąkolwiek szansę na realizację, znów rozległy się protesty.

Gwiazdą pierwszego dnia była Michelle Obama. Pierwsza dama wygłosiła bardzo emocjonalne, znakomite przemówienie, w którym nie wymieniła Donalda Trumpa z nazwiska, ale dobitnie przekonywała, że nie powinien on zostać prezydentem. Michelle Obama połączyła historyczną naturę kampani Clinton z rolą jej męża jako pierwszego czarnoskórego prezydenta USA.

- Budzę się każdego dnia w domu zbudowanym przez niewolników, i patrzę jak moje córki, dwie piękne i inteligentne czarne młode kobiety, bawią się z ich psami w ogrodzie Białego Domu – powiedziała Obama. - Dzięki Hillary Clinton, moje córki, i wszyscy nasi synowie i córki mogą przyjąć za oczywistość, że kobieta może być prezydentem Stanów Zjednoczonych. 

We wtorek Demokraci formalnie nominowali Hillary Clinton jako kandydatkę na prezydenta. Głos zabrał także Bill Clinton. - Hillary otworzyła mi oczy na kompletnie nowy świat służby publicznej przez zwykłych obywateli –  powiedział zanim zaczął wspominać początki jej kariery.

Clinton oczywiście nie był jedynym mówcą w wtorek. Eric Holder, Madeleine Albright, Howard Dean to najbardziej znani politycy, którzy wystąpili we wtorek. Na scenie pojawił się też Lena Dunham, America Ferrera i Meryl Streep.

Tim Kaine przez aklamację został nominowany kandydatem Demokratów na wiceprezydenta. Tak zaczął się trzeci dzień konwencji Demokratów w Filadelfii. 
Poza samym kandydatem na wiceprezydenta przemawiał m.in. wiceprezydent USA Joe Biden oraz Barack Obama. Prezydent przekonywał, iż nie ma w USA osoby posiadającej lepsze kwalifikacje do objęcia stanowiska prezydenta USA niż Hillary Clinton. Obama prosił delegatów, aby w kampanii wyborczej działali na rzecz Hillary Clinton z takim samym entuzjazmem jak wówczas, gdy zapewnili jemu wybór na urząd prezydenta.  Apelował także, do wyborców Bernie Sandersa, aby nie utracili entuzjazmu i z takim samym zapałem jak w trakcie prawyborów wsparli Hillary Clinton. Na mównicy pojawiły się także ofiary przemocy. Mówcy domagali się uchwalenia prawa umożliwiającego sprawdzenia rekordu osób pragnących kupić broń. Sporo mówiono także o ochronie środowiska.

Podczas ostatniego dnia konwencji Partii Demokratycznej w Filadelfii głos zabrała Hilary Clinton. Donald Trump zmienił „Poranek w Ameryce” na „Północ w Ameryce” – powiedziała Hillary na początku swojego przemówienia. Clinton dodała też: Nie dajmy sobie wmówić, że Ameryka jest słaba – bo nie jest. Amerykanie nie mówią: „Ja to sam naprawię”. Mówią: „My to naprawimy”. Clinton zacytowała też w swoim przemówieniu prezydenta Roosevelta i powtórzyła jego słowa: Nie mamy się czego bać, poza samym strachem.

Hillary obiecała, że będzie silnym przywódcą na arenie międzynarodowej, który poradzi sobie z terroryzmem islamskim i stawi czoło innym wrogom Ameryki. Kandydatkę przedstawiła na scenie jej córka, Chelsea. Powiedziała, że Hillary jest matką, na którą zawsze mogła liczyć i kobietą „motywowaną przez współczucie i poczucie sprawiedliwości”.

- Nie wierzcie człowiekowi, który mówi, że sam jest w stanie wszystko naprawić - powiedziała Clinton i nawiązała również do jednej z najbardziej kontrowersyjnych obietnic wyborczych Trumpa - wzniesienia muru na granicy z Meksykiem. - Nie zbudujemy żadnego muru. Zamiast tego zbudujemy gospodarkę, w której każdy, kto będzie chciał mieć dobrze płatną pracę, taką otrzyma.

Na wystąpienie Clinton odpowiedział już sam Trump, który napisał na Twitterze serię komentarzy dotyczących słów swojej rywalki. "Wizja Hillary to świat bez granic, w którym klasa pracująca nie ma żadnej władzy, żadnej pracy, żadnego bezpieczeństwa" - brzmiał jeden z tweetów, a w kolejnym kontrowersyjny miliarder napisał: "Nikt nie ma gorszego osądu sytuacji niż Hillary Clinton - korupcja i zniszczenie pojawiają się wszędzie, gdzie pojawia się ona".

Według najnowszych sondaży Trump prowadzi w wyścigu z Clinton o 1 do 7 punktów procentowych. Notowania poprawiła mu wprawdzie republikańska konwencja, a efektów demokratycznej w przypadku Clinton analitycy jeszcze nie obliczyli.

Mimo to widać, że miliarder ma większą szansę na Biały Dom niż wszyscy przypuszczali.

Konwencja Demokratów była bardzo widowiskowa, wręcz spektakularna. Hillary Clinton omal nie utonęła w powodzi balonów.

Wybory prezydenckie odbędą się 8 listopada 2016 roku. Pierwsza debata pomiędzy kandydatami już 28 września. Kolejne 9 i 19 pażdziernika. Zapowiada się ciekawie!

Kategoria: Wiadomości > USA

Data publikacji: 2016-07-29

Baner
Baner
Ogłoszenia/classifieds
Ogłoszenia Zobacz ogłoszenia >>
Baner
Baner
Baner
Baner
Plus Festiwal

Podoba Ci się nasza strona?
Polub nasz profil na Facebooku.